Temat rozległy, wręcz przepastny, niekończący się i nieomijający również gminy Żabia Wola. Wiadomo, że brakuje pieniędzy na wszystko, ale są sprawy, które nie mogą być odkładane bez końca, bo to godzi w bezpieczeństwo ludzi.
Droga gminna biegnie przez wsie Zalesie, Władysławów, Musuły. Częściowo została zmodernizowana kilka lat temu, do granic wsi Musuły. Gmina zakładała przebudowę dalszego odcinka w następnym roku, jednak do dziś nic w tym celu nie zrobiono, prócz poprawiania poboczy i łatania dziur. Głównie po interwencjach mieszkańców.
Jezdnia drogi ma szerokość 4 m. Pobocza stanowią doły i muldy z wysypanego kruszywa, które w założeniu miało utwardzić pobocza. Mało, że wąsko i dziurawo, to jeszcze niekoszone systematycznie trawy i chwasty w pasie drogowym zawężają drogę i ograniczają widoczność. Droga ta zatem jest bardzo niebezpieczna. Palącym problemem tego szlaku komunikacyjnego, oprócz fatalnego stanu technicznego, jest niedbałe, niekompletne i nieczytelne jego oznakowanie.
Dopuszczalna ładowność pojazdów, które mogą poruszać się tędy, ograniczona jest do 10 t. Jednak znak taki ustawiono tylko na jednym z wjazdów, od strony trasy katowickiej (droga krajowa nr 8). Taki sam znak powinien być umieszczony od strony wsi Radonie. Ale go nie ma, bo teren ten należy już do gminy Grodzisk Mazowiecki, więc nie dotyczy Żabiej Woli (przykład „dobrej współpracy międzygminnej” w granicach powiatu). Jeśli ktoś ma problem z tym faktem, to na pewno mieszkańcy, bo po drodze tej bezkarnie poruszają się auta ciężarowe wszelkiego kalibru, do TIR-ów włącznie.
Objazd wąski i dziurawy
Dnia 18 lipca 2009 r. po godzinie 10.00 na trasie katowickiej doszło do tragicznego wypadku drogowego. W związku z tym policja wyznaczyła objazd drogą gminną Zalesie – Musuły, która w żaden sposób nie spełnia warunków i nie nadaje się do przeniesienia na nią całego ruchu z trasy katowickiej. Całe zdarzenie trwało około trzech godzin, przez które wąską, dziurawą, pofałdowaną i krętą drogą przemknęło setki pojazdów, także ciężarowych, o tonażu znacznie przekraczającym dozwolone 10 t.
W tym czasie wyjeżdżałam samochodem ze swojej posesji. Miałam szczęście, że jechałam w stronę Grodziska Maz., bo przy ruchu w przeciwną stronę samochody musiały ustępować drogi nadjeżdżającym TIR-om, zjeżdżając na prawie nieistniejące pobocza lub do lasu.
Poruszona niefrasobliwością policji i brakiem wyobraźni, zadzwoniłam następnego dnia na posterunek policji w Żabiej Woli. Chciałam uzyskać informacje na temat w/w zdarzenia, lecz nie potrafiono mi udzielić żadnych wyjaśnień. Dziwi mnie to bardzo, bo w dniu zdarzenia wszyscy funkcjonariusze z posterunku w Żabiej Woli byli w akcji. I cóż, nie sporządzili żadnej notatki? Na pytanie, dlaczego objazd przebiegał drogą wiejską o tak złym stanie, usłyszałam w odpowiedzi: „w innym wypadku zakorkowana byłaby Warszawa”. Oczywiście było inne rozwiązanie, droga powiatowa w Siestrzeniu i przy dobrej organizacji oraz współpracy policji problem można było rozwiązać. Tylko czy komuś chce się zastanawiać i brać odpowiedzialność za swoje decyzje?
Droga i pobocza nie dla TIR-ów
Minęło kilka dni i samochód ciężarowy, ustępując miejsca wyjeżdżającemu zza ostrego zakrętu innemu uczestnikowi ruchu, zjechał na tzw. „pobocze”, rozmięknięte od nadmiernych opadów deszczu. Został ściągnięty do rowu.
Masa i wielkość pojazdu, a także działania pomocy drogowej podczas akcji wydobywania ciężarówki z rowu, spowodowały, że przydrożny rów diametralnie zmienił swą formę i wielkość.
O tym zdarzeniu poinformowaliśmy radnego z Zalesia (nazwisko znane redakcji), który udał się na miejsce zdarzenia. Nie zaowocowało to jednak podjęciem jakichkolwiek działań. Zadzwoniłam więc do urzędu gminy w Żabiej Woli i poprosiłam o interwencję w tej sprawie, zanim kolejny pojazd znajdzie się w poszerzonym rowie, lecz i to pozostało bez echa. Do dziś widać dziurę przy krawędzi asfaltu. Czy ktoś pomyślał, co mogłoby się stać, gdyby to był autobus szkolny?
Jak na ironię losu, czy nieoczekiwany splot zdarzeń za kilka dni kolejna wielka ciężarówa z przyczepą „złapała pobocze” (są świadkowie zdarzenia), tym razem dewastując ładnie utrzymany przez mieszkańca posesji pas drogowy.
Co robi gmina?
Gmina wydaje się wręcz stymulować wzrost natężenia ruchu pojazdów ciężarowych po tej drodze, na przykład wydając zgodę na powstanie bazy samochodów ciężarowych we wsi Musuły. Praca agregatów w naczepach, nocne wyjazdy około godziny pierwszej po północy, obłamywanie krawędzi asfaltu podczas manewrów, mycie TIRów na posesji do tego nieprzystosowanej… Czy istnienie tej bazy transportowej jest zgodne z przepisami o zagospodarowaniu przestrzennym gminy i przepisami o ochronie środowiska? Skądinąd wiadomo nam, że „dzikie” bazy tansportowe działają na terenie powiatu w kilku miejscowościach (Książenice, Milanówek).
Droga Zalesie – Musuły nie jest, niestety, odosobniona w tworzeniu paradoksów przez urzędników opłacanych z naszych pieniędzy. Potwierdza to zgoda administracyji na działalność firmy sprzedającej piasek, żwir itp. materiały we wsi Żelechów przy drodze gminnej, gdzie jest ograniczenie tonażu do 8 t. i wzdłuż której usytuowane są domy jednorodzinne. Czy to dobry pomysł? Inwestorzy, których siedliska powstały z uwagi na plan zagospodarowania przestrzennego właśnie w tym miejscu, mają prawo poczuć się oszukani. Rodzi się kolejne pytanie: Czy to są kpiny z przepisów, czy jakieś niedopatrzenia? Na poparcie tego, co piszę, odwołuję się do artykułu „Drogi śmierci” z dnia 29 maja 2009 r., zamieszczonego w „Hyde Parku” na łamach „Obiektywu”.
Uczestnicząc w sesjach Rady Gminy, zwracamy uwagę na tego typu sytuacje, ale uważani jesteśmy za pieniaczy i awanturników, a nie społeczeństwo obywatelskie, któremu nie jest obojętne, co dzieje się w naszej małej ojczyźnie. Niefrasobliwość władz gminy ma swe korzenie w znacznie wcześniejszych i poważniejszych decyzjach, dotyczących spraw komunikacji i dróg. Drastycznym i dobitnym przykładem jest nie tyle usytuowanie, ale dojazd do magazynów położonych wzdłuż trasy katowickiej, który przebiega przez centrum Żabiej Woli, utrudnia i naraża na niebezpieczeństwo życie mieszkańców (w ubiegłym roku doszło do tragicznego wypadku, w którym śmierć poniosła młoda kobieta). Wydając pozwolenia na działanie właścicielowi magazynów, można było wymóc na nim wybudowanie bezpośredniego dojazdu z trasy katowickiej, co ma miejsce przy wielu firmach usytuowanych wzdłuż w/w trasy. Niestety, nikt z władz w porę o tym nie pomyślał, choć ten błąd można naprawić, jeśli urzędowi naprawdę zależy na dobru mieszkańców.
Gmina musi zarabiać pieniądze – to jest jasne. Jednak decyzje mające przynosić dochody, muszą być przemyślane i zgdone z prawem. Nie mogą też ingerować w pogorszenie jakości życia mieszkańców i ochronę środowiska. A tak się niestety dzieje, lecz urząd nie ponosi za to odpowiedzialności.
Co robi policja?
Zatrważająca jest też obojętność policji. Na naszych drogach gminnych nie widuje się patroli strzegących bezpieczeństwa i przestrzegania przez kierowców przepisów ruchu drogowego. Niejednokrotnie funkcjonariusze byli informowani o przekraczaniu dozwolonej prędkości, o pojawieniu się kierowców prowadzących auta po alkoholu i o jadących, mimo zakazu, ciężarówkach. W odpowiedzi policja każe pisać pisma, zamiast zadbać o nasze bezpieczeństwo. Jak długo będziemy czekać na poważną reakcję?
Prawie pozytywnie
Na koniec prawie pozytywny aspekt w działaniu gminy, choć urzędnicy sami na niego nie wpadli. Pojawiły się nowe ostrzegawcze znaki drogowe, których domagaliśmy się od bardzo dawna. Radość mieszkańców nie trwała jednak długo. Tym razem zadbali o to wandale. Część zanków ukradziono, parę złamano, kilka nic już nie oznacza. Zaś firma, która znaki montowała, nie zadbała, by obciąć gałęzie drzew, które w wielu przypadkach je zasłaniają.
Uszkodzenia zgłoszone blisko miesiąc temu w urzędzie gminy do dziś nie zostały naprawione, mimo obietnic niezwłocznego działania. Chciałam na koniec pozytywnie, ale jak tu się w pełni ucieszyć?
Starały się władze Żabiej Woli pozyskać unijne pieniądze na drogi, ale żeby je dostać, trzeba przyłożyć się się do projektu. Jak wynika z tekstu "Kto dostanie pieniądze na drogi?" fundusze przyznawane były w drodze konkursu. Jeśli gmina zdecydowała się wziąć udział w konkursie, to powinna się do niego przyłożyć. Nie wystarczy się starać, trzeba to robić skutecznie, bo gminy raczej nie stać na remont dróg z własnej kieszeni.
Serdecznie zapraszam Autorkę tekstu do ewentualnej współpracy. I moje "drogi śmierci" i Pani tekst dotykają bowiem tego samego problemu.
http://www.zabiowolscy.pl
Pozdrawiam.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41