Ze względu na wagę i powagę tematu budowy strażnicy w Grodzisku Maz. zamieszczamy dwa niezależne teksty dotyczące tej inwestycji
Wszyscy z niecierpliwością oczekują na oddanie obiektu (a cierpliwość mogła się nadwątlić, bo mija już szósty rok od rozpoczęcia budowy). Ale podobno im dłużej się na coś czeka, tym większa potem radość – to stara prawda i też sprawdzony sposób na oczekujących, którzy nie będą pamiętać tego, co było nie najlepsze, bo radość to przesłoni...
Sześć lat budowy przy współczesnych możliwościach technologicznych i priorytecie, jakim jest strażnica to jednak dość długo... Fundusze skarbu państwa, które były jedynym źródłem finansowania przez pierwsze cztery lata budowy były niewystarczające na szybsze zakończenie inwestycji. Tak bywa. Ale już w latach 2005 i 2006 powiat zaczął współfinansować budowę, przeznaczając łącznie, jak twierdzi Marek Wieżbicki starosta naszego powiatu - kwotę 1 185 000 zł. To ładna suma, z której w obecnym roku przeznaczono aż 915 000 zł. Czemu jednak powiat nie finansował inwestycji w początkowym etapie jej trwania? Czyżby w planach budżetowych powiatu nie przewidziano środków na tak ważny obiekt? I jak to się stało, że udało się tak dużą kwotę wyasygnować w 2006 roku? Dodajmy roku ważnym dla władz. Łącznie koszt inwestycji wyniesie ok. 7 200 000 zł.
Sześć lat budowy to długo... W pierwotnych planach i dokumentacji, na podstawie której zawarto w 2000 r. kontrakt na realizację strażnicy, nie uwzględniono wszystkich niezbędnych urządzeń. Zabrakło między innymi: instalacji oddymiania pomieszczeń garażowych, elektronicznego systemu monitoringu obiektu, masztu antenowego, przyłączy gazowych i energetycznych, infrastruktury informatycznej, wreszcie wyposażenia strażnicy w meble i ogrodzenia. To wszystko – jak poinformował starosta – wprowadzano do dokumentacji i zaczęto realizować w tzw. międzyczasie, a niektóre elementy bardzo niedawno. Tu rodzi się inne pytanie, czy z uwzględnionych w dokumentacji i zamontowanych elementów nie należało niektórych w tym samym “międzyczasie” wymienić, bo mogły się przecież zdezaktualizować?
W opinii Huberta Chmieleckiego, komendanta powiatowej straży – "obecnie strażnica spełnia wymagania funkcjonalno-użytkowe i jest nowoczesnym obiektem. Przede wszystkim będzie umożliwiać poprawne garażowanie pojazdów i sprzętu pożarniczego, co nie jest możliwe w starej siedzibie. Na pewno strażacy będą mieli lepsze warunki socjalne i higieniczno-sanitarne".
Sześć lat to długo, ale nowa strażnica wygląda rzeczywiście imponująco i bardzo nowocześnie. To naprawdę duży budynek w porównaniu z siedzibą obecną. Czy jednak nie za duży tylko i wyłącznie dla potrzeb straży pożarnej? Jak stwierdził komendant „w nowym budynku przewidujemy istnienie Centrum Powiadamiania Ratowniczego. Zadanie utworzenia CPR-u jest w gestii starostwa”. Starosta natomiast twierdzi, że „o tym decyduje Wojewoda, bo obszar obsługiwany przez CPR powinno zamieszkiwać ok. 200 000 ludzi”, a wiadomo, że Powiat Grodziski aż takiego zagęszczenia ludności nie ma.
Widać jednak wyraźnie, że budynek strażnicy może zapewnić funkcjonowanie także innej jednostce służb publicznych, niezbędnej do zaistnienia CPR-u – pogotowiu ratunkowemu. I zdaje się, z tym zamysłem budowano strażnicę.
Starosta twierdzi, że „chciałby, aby takie Centrum powstało w nowej strażnicy i czyni ku temu starania. Inne powiaty też są tym zainteresowane”. Mimo wielkich chęci wszystkich i pobożnych życzeń mieszkańców do funkcjonowania takiego Centrum najprawdopodobniej jednak nie dojdzie... Dlaczego? Bo jedyne pogotowie ratunkowe w Grodzisku jest instytucją prywatną, którą prowadzi Grzegorz Riemer, a ten do strażnicy nie będzie mógł się przenieść nawet gdyby chciał, choć teraz już i tak nie chce. Dlaczego? Bo starostwo zrezygnowało z oferty współfinansowania budowy strażnicy, z jaką wystąpił Grzegorz Riemer.
Starosta komentuje tę sprawę tak: „Skorzystanie z oferty było problematyczne. Zgodnie z przepisami, firmy świadczące tego typu usługi (mowa o pogotowiu) stają do okresowych konkursów ogłaszanych przez NFZ. Na terenie naszego powiatu obecnie konkurs wygrała firma Riemera, z tym, że na czas określony. Nie ma gwarancji na to, kto wygra kolejny konkurs, dlatego też mogłyby wystąpić problemy z koniecznością rozliczenia poniesionych nakładów. Niezależnie od tego pragnę powiedzieć, że w konkursie startował, jak na razie bez sukcesu, Szpital Zachodni. Mam nadzieję, ze w kolejnym konkursie również weźmie udział”
Wiadomo powszechnie w Grodzisku, że prywatne pogotowie, prowadzone przez Grzegorza Riemera prosperuje bardzo dobrze. Że dysponuje najlepszej jakości sprzętem i przynosi zyski. Prawdopodobnie nie ma kandydata, który mógłby stanąć do konkurencji w rzeczonym konkursie, bo Szpital Zachodni nie dysponuje pogotowiem ratunkowym, choć się usilnie o nie stara. Skąd więc „nadzieje” starosty i dlaczego wyraźnie sprzyja on Szpitalowi Zachodniemu, odrzucając dobro, które jest gotowe? Czyżby Szpital Zachodni miał szansę wygrać konkurs na czas nieokreślony?
A dyrektor Szpitala Zachodniego – Krystyna Płukis wyraźnie jest zainteresowana umieszczeniem w strażnicy pracownika dyżurnego pogotowia, choć oczywiście najpierw musiałaby dysponować pogotowiem. No cóż ewidentnie chce konkurować z prywatnym pogotowiem Riemera, choć obecnie dopiero liczy na dofinansowanie z NFZ, by utworzyć pogotowie... Gdzie w tym wszystkim sens, a gdzie logika? – próżno szukać...
No i pozostaje na koniec jeszcze jedna sprawa - lokalizacja nowej strażnicy.
Zdaniem Komendanta Państwowej Straży Pożarnej – Huberta Chmieleckiego - lokalizacja bazy nowej strażnicy jest zdecydowanie lepsza od obecnej, bo ta znajduje się w „mieszkaniowej” części Grodziska i położona jest między wąskimi ulicami, z których wyjazd jest trudny, a że straż interweniuje o różnych porach dnia i nocy, to okolicznych mieszkańców nierzadko budzi wycie syren. Lokalizacja w dzielnicy przemysłowo-usługowej likwiduje ten problem. I trudno się z tym nie zgodzić. Nie ma także wątpliwości, co do tego, że budynki obecnej siedziby straży są zupełnie nieprzystosowane (bo przestarzałe) do nowoczesnych działań służb strażackich. Zimą woda zamarza w zbiornikach, a część sprzętu jest wyłączona z użycia. Wszystko to prawda.
Niemniej jednak położenie nowej strażnicy też nie zostało przemyślane do końca... bo mieści się ona “za torami”. Obecnie jedyna droga, która pozwoli przemieścić się strażakom na drugą stronę miasta, wiedzie przez wiadukt. Dodam, w godzinach szczytu zakorkowany także przez Tiry. Jak w takich warunkach ma się sprawnie przemieścić pojazd strażacki jadący na akcję, pozostawiam wyobraźni czytelników.
Jednak zdaniem starosty i samego komendanta sprawa dojazdu jednostki na miejsce akcji nie przedstawia się aż tak źle, bo „można przy przejeździe z wąskiego wiaduktu ustawić odpowiednio sygnalizację świetlną(..) tzn. wstrzymać ruch na ul. 3-go Maja i udrożnić go na ul. Okulickiego”. Skrzyżowanie tych dwóch ulic, położone po południowej stronie wiaduktu, zostało przebudowane i rozładowuje, ich zdaniem, korki na wiadukcie. Ten punkt udrażniający ruch znajduje się jednak na zjeździe z wiaduktu. A jak wóz strażacki ma dotrzeć do niego przez wiadukt, który przecież z gumy nie jest? Stojące w dwóch rzędach pojazdy nie mają tam miejsca na usunięcie się z drogi, dużemu przecież, pojazdowi służb publicznych... Są co prawda plany budowy obwodnicy południowej (ale na razie dosyć odległe, bo mieszkańcy Milanówka ostro przeciwko niej protestują), a remont wiaduktu nad terenami PKP do skrzyżowania z ul. Graniczną jest dopiero „przewidywany”, wiec jeszcze jakiś czas straż może mieć kłopot z szybkim przejazdem przez newralgiczny wiadukt.
Budynek strażnicy jednak już stoi przy ul. Żydowskiej i pewnie długo stać będzie. Czas pokaże, czy wiadukt to wystarczająco szybka trasa, by ratować ludzkie życie.
No i najważniejsze pytanie. Kiedy ostatecznie władze Grodziska Maz. zamierzają oddać strażnicę do użytku. Z prac prowadzanych na terenie budowy widać, że sprawa jest pilna.
Według komendanta jednostka straży pożarnej „chce się tam „wprowadzić” przed zimą, bo niezbędne jest przeniesienie biura Komendy i Jednostki ratowniczo-gaśniczej. Jak potoczy się realizacja planów – czas pokaże – dodaje. By ten zamiar zrealizować niezbędne jest podłączenie zasilania w gaz i zakup podstawowego wyposażenia oraz uruchomienie systemu sterowania i łączności.” Starosta również marzy, aby strażnica została oddana w tym roku, przynajmniej w części umożliwiającej pracę służb straży pożarnej. „W najgorszym przypadku na rok przyszły pozostałyby do wykonania drobne prace niemające wpływu na funkcjonowanie jednostki straży pożarnej”.
A teraz podsumujmy. Ogromny budynek nowoczesnej strażnicy nie będzie w pełni wykorzystany, choć strażacy wreszcie nacieszą się „luzem” i bardzo dobrymi warunkami pracy, do której mimo wszystko będą zmuszeni czasem „spieszyć się powoli” (wiadukt). Pozostaje jednak poczucie niedosytu i rozczarowania. Stanowiska różnych osób wskazują na zupełny brak współpracy, czy choćby chęci porozumienie w kwestii tak istotnej jak Centrum Powiadamiania Ratowniczego. Przecież ono miało i mogłoby służyć lokalnej społeczności i taki był m. in. cel budowy strażnicy. Wszyscy mają pobożne życzenie, by CPR zaistniało, trudno jednak dostrzec starania władz w tej sprawie...Za to dobrze widać małostkowość i przepychanki.
A obiecywane otwarcie strażnicy przed zimą dziwnie pachnie wyborczą kiełbasą. Miejmy nadzieję, że ono nastąpi, kiedy przynajmniej strażacy już się w strażnicy rozgoszczą...
Elżbieta Tryburcy
Wyborcza... nie tylko strażnica - Felieton niezależny
Co się porobiło w tym naszym (powiatowym) świecie.... „Wyborcza strażnica” bez Pogotowia Ratunkowego i Policji; uhonorowanie pomnikiem kogoś, kogo prawie nikt nie zna, nowe skwerki będą nowe; obietnice (z jakim pokryciem?). Wyścig szczurów czas zacząć? Wszak do wyborów samorządowych tuż tuż....
Jak tradycja nakazuje, w naszym zakręconym nieco kraju, tuż przed wyborami, niezależnie, czy to samorządowymi czy na prezydenta Najjaśniejszej RP, zaczyna się wyścig szczurów. Ten odsłania pomnik „ku czci”, nie ważne, że ten uczczony jest znany zaledwie garstce wyborców, inny odnawia nagle skwery i przebudowuje place, ktoś tam kolejny oddaje do użytku obiekty budowane od lat.... Zaczyna się.
Wyścig szczurów
Skupmy się na strażnicy. Wszak to obiekt oczekiwany przez nas wszystkich od dawna. Bo miało być tak pięknie!
Zintegrowane służby ratownicze wszystkie w jednym miejscu, przy jednym (okrągłym ???) stole dyspozycyjnym. To przecież skrócenie czasu oczekiwania na pomoc i na ratunek o wiele sekund czy nawet minut. A tu taka klapa. I to tuż przed wyborami!
Pogotowie Ratunkowe w Grodzisku Mazowieckim nie ma zamiaru wprowadzać się do nowego, wspaniałego obiektu (nieco wprawdzie przeterminowanego, ale cóż to znaczy w czasoprzestrzeni historii ludzkości?).
Dlaczego? Jak się dowiadujemy, jest kilka tego przyczyn. Pogotowie Ratunkowe w naszym powiecie jest prywatne (co piecze solą w oku niektórym osobom) i jeszcze potrafi zarabiać nie tylko na swoich pracowników (którzy o dziwo nie strajkują, jak inne tego typu placówki w naszej RP), ale i na najnowocześniejszy sprzęt. Już to samo może być przyczynkiem zazdrości innych placówek medycznych finansowanych z tegoż samego „biednego jak mysz kościelna” NFZ.
Gdy pan Grzegorz Riemer, właściciel tegoż Pogotowia Ratunkowego, dowiedział się, że ma być planowana strażnica, w której swoje lokum miałoby znaleźć i Jego Pogotowie, postanowił, że wspomoże tę budowę finansowo, aby było szybciej, sprawniej no i dostosowane do odpowiednich potrzeb. Zaproponował władzom naszego powiatu, że może się dołożyć do tej, jakże potrzebnej narodowi grodziskiemu inwestycji. Aż przykro to mówić, ale powiat wypiął się na to i rozpoczął budowę na „własny” (?) rachunek i z własnymi planami architektonicznymi. Pomijam, że już samo usytuowanie nowej strażnicy jest bez sensu (bez względu na oficjalne wypowiedzi). No cóż. Znany starszym obywatelom wierszyk o Zosi Samosi sprawdza się dziś idealnie. Dodałabym jeszcze powiedzenie o pewnym psie ogrodnika, co to sam nie zje, a komuś też nie da... Jak widać, mądrości narodów należy brać czasem jednak pod uwagę.
Strażnica będzie we władaniu jedynie Straży Pożarnej. Jestem pewna, że jej komendant Hubert Chmielecki cieszy się z tego, ale z drugiej strony, smutek będzie miał na twarzy podczas uroczystego otwarcia tego obiektu. Będzie żałować, że zostanie tam sam. Bez Pogotowia Ratunkowego, bez Policji.....
A miało być tak pięknie...
Podchody do tego „wakatu” czyni dyr. Krystyna Płukis. Od dawna chce otworzyć w swoim Szpitalu Zachodnim zarówno SOR (Szpitalny Oddział Ratowniczy) jak i walczy dzielnie o odebranie panu Riemerowi Pogotowia Ratunkowego. Ani jedno ani drugie jakoś się Jej nie udaje. Nie nam osądzać dlaczego. Jak sama Pani Dyrektor stwierdziła, bez oporu może w nowej Strażnicy „posadzić” swojego „dyżurnego”. Tylko pytam, po co? Szpitalny dyżurny będzie musiał i tak zadzwonić do Pogotowia Riemera, bo jak wiadomo wszem i wobec, Szpital Zachodni Pogotowiem Ratunkowym własnym nie dysponuje (i nic nie wskazuje na to, by dysponował nim w ciągu najbliższych kilku lat), nie wspomniawszy o Policji, która również do wspaniałej Strażnicy się nie wprowadza.
Po co więc ten obiekt? „Finansowany” przez powiat, będzie służyć jedynie Straży Pożarnej. Z jednej strony – wspaniale. Nareszcie nasi dzielni (nie jest to określenie złośliwe!) strażacy zaznają normalnych warunków pracy i cysterny z wodą nie będą im zamarzały zimą. Pozostaje jedno najważniejsze pytanie. Kto odpowie za to, że buduje się obiekt, który z założenia ma być ultranowoczesny, funkcjonalny, usprawniający pracę wszystkich służb ratowniczych w naszym powiecie, a okazuje się, że jest w sumie do niczego? Bo, reasumując. Straż Pożarna polepszy sobie warunki bytowania, ale wydłuży czas dojazdu do wypadku (pamiętajmy, że strażnica jest usytuowana „za wiaduktem” i żadna sygnalizacja świetlna nie przyspieszy jazdy wozu bojowego strażaków przez zapchany permanentnie wiadukt), czas powiadamiania wszystkich służb wcale się nie skróci. Wręcz przeciwnie. Konia z rzędem temu, kto przejedzie przez nasz słynny wiadukt w godzinach szczytu szybciej niż w 5 minut!!! A to bardzo długi czas, gdy ktoś czeka na pomoc, zbyt długi.
Moim zdaniem, ktoś wylał dziecko wraz z kąpielą. Bo na zdrowy rozum, to będzie tak. Strażacy będą mieli ciepło i przytulnie, ale szlag ich będzie trafiał, jak dostaną wezwanie np. do Książenic, Pogotowie Ratunkowe nadal będzie miało się dobrze, Policja również wywiąże się ze swoich zobowiązań. A my, mieszkańcy tego kawałeczka najjaśniejszej RP, poczekamy troszkę dłużej na strażaków. Bo zanim numer 112 (który odbiera dyżurny Policji) przekaże informację o wypadku czy zawale serca Pogotowiu Ratunkowemu i Strażakom (którzy będą stali w korku na wiadukcie) minie kolejnych kilka cennych sekund czy minut, które mają nam uratować życie. Tylko kogo to obchodzi?
Co wynika z powyższego? Nie chorować, nie mieć wypadków, nie podpalać domostw, nie dać się okradać! Przynajmniej w naszym powiecie!
A miało być tak pięknie... echhh...
nie wiem, dlaczego obie autorki uparły się by demonizować przejazd pojazdu uprzywilejowanego przez wiadukt. Po pierwsze od jakiegoś czasu sytuacja, choć wciaż daleka od ideału, nieco się poprawiła - korek nie sięga już stacji bp, "tylko" co najwyżej połowy wiaduktu. Czyżby panie autorki uważały, że z budowa nowej strażnicy należało zaczekać aż wybudują nowy wiadukt? Swietny pomysł. Po drugie, rację mają ci, którzy mówią, że wiadukt można udrożnić dzięki sygnalizacji. Wystarczy zablokować wjazd na wiadukt od strony południowej i w ciągu 40 sekund przynajmniej jeden pas będzie wolny:) Więc po co straszyć dwoma rzędami samochodów stojących na wiadukcie, skoro jak już pisałem to zjawisko akurat jest charakterystyczne dla ulicy Sienkiewicza?
Pani Redaktor!Żyjąc w tym kraju należy się przyzwyczaić do pomnażania obszaru absurdu i niekompetencji .Prywatne interesy zawsze były ponad publicznymi.Nikogo nie interesuje szary obywatel,to czy przeżyje kolejny dzień,czy zdąży się go uratować...Najwyżej poda się w wiadomościach :"mimo ogromnych wysiłków"...Dziennikarze wtedy trochę powtykają nosa,a potem się sprawę wyciszy.Nikt się nie przejmuje dopóki nie zna problemu z autopsji.Ale rzeczywistość bywa okrutna.Niewykluczone ,że brak logiki przy planowaniu strażnicy zemści się najpierw na tych,którzy tak zadecydowali.
jakoś nikogo to Nie zainteresowalo, kto dal kase na ten niewypal? A to z naszych kieszonek poszlo, tak czy inaczej.... a jak ktos chcial z wlasnej kieszeni to wspolsfinansowac, choc w drobnej czesci (Riemer), to sie na niego wypieli, szkoda slow, bo nie jest wazny w tym wszystkim wiadukt, wazna jest sprawa, ktora interesuje kazdego z nas, RATUNEK na czas..... mysle, ze decydenci maja spokojne sumienie, jak .......... zwylke! Coz ich obchodzi obywatel? Obchodzi ich tylko WYBORCA,,,,,, spokojnych snow, Panowie DECYDENCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Pani Zofia Hempowicz krytykując położenie strażnicy dochodzi do wniosku: "Co wynika z powyższego? Nie chorować, nie mieć wypadków, n i e p o d p a l a ć d o m o s t w, n i e d a ć s i ę o k r a d a ć". To przykre i oburzające, że przez złych benkowych planistów Pani Redaktor została pozbawiona tak fajnych rozrywek.
a ja myślę, że to właśnie "benkowi" ,lub jego poprzedników, planiści pozbawili wielu ludzi możliwości szybszego ratunku, a pani red. tylko wreszcie to głośno powiedziała, zresztą nie tylko pani Hempowicz, widać nie czytałeś tekstu pani Tryburcy, no ale złośliwców, którzy paplają dla paplania nigdy nie brak. Pomyśl najpierw człowieku o co tak naprawdę chodzi i jeśli Jesteś mieszkańcem Grodzia lub okolic to powinieneś się nad tym mocniej zastanowić! Nad meritum, a nie nad złośliwościami!!! Pozdrawiam
ktosiowi i Gościowi 2 w odpowiedzi... Czy wy, chłopcy, naprawdę nie rozumiecie co palnęła w ostatnim akapicie pani red. Hempowicz? To nie ja chcę podpalać domostwa, żeby było pięknie. Rozumiem, że to niezamierzona wpadka, ale jednak zdarzyła się. Gościu 2: W czyim imieniu sformułowałeś swoją groźbę skina w glanach z łysą pałą? Na przyszłość pomyśl, chłopcze, zanim coś napiszesz.
Chciałbym zwócić uwagę Autorek, że w Grodzisku i okolicach ludzie żyją po obydwu stronach torów /i wiaduktu/. Dlaczego Panie założyły, że wypadki mogą sie zdarzyc jedynie na obszarze położonym po jednej strony torów? Czy dojazd np. na ulicę Graniczną byłby lepszy gdyby siedziba Straży mieściła się np. na Okulickiego? Chyba wiadukt byłby ten sam... Pojęcie "za torami" oznacza zupełnie co innego dla ludzi z tej strony torów - i co innego dla tych, którzy mieszkają po "tamtej" stronie. Nie oceniajmy inicjatywy z punktu widzenia swego adresu.
no przecież chodzi o to, że niezależnie od tego po której stronie torów będzie strażnica, dla autorek zawsze będzie ona po stronie niewłaściwej i zawsz bedzie pachniala kielbasa wyborcza;) Jeżeli pan riemer nie ma ochoty się przenieśc do strażnicy, to przecież też jest to wina starostwa, a nie pana riemera, bo on chciał się dołozyć, ale nie mógł, a teraz to nawet by nie chciał sie przenosic. No więc w końcu nie może czy nie chce? A w ceperach to chyba nie komenda policji powinna być tylko dyżurny. A jak miejsce ktoś uważa za nieodpowiednie dla strażnicy, to niech poda lepsze. Prawda jest taka, że w całym Grodzisku się nie da przejechać, bo jest zakorkowany, a dwa rzędy samochodów, to akurat stoją zwykle na Sienkiewicza, czyli dotychczasowej trasie wozów bojowych.
wiesz co? jakby Ci ktos zaproponowal kase, ktora jest tak naprawde potrzebna, a ty bys sie na to wypial, to nie oczekuj, ze ten ktos bedzie chetny kiedys tam do wsolpracy, nie dziwie sie wiec panu Riemerowi, ma facet racje, jak chcial sie dolozyc a powiat sie na niego wypial, to.......... ja bym tez sie wypial!!!!!!!!!!!!!! Maja tez racje obie autorki, "kielbacha" wyborcza jedzie z tej straznicy, ze szok. Ciekawe z czym jeszcze wyskoczy ekipa szanownego "benka", moze zada rozkaz powiatowi by dzielnie "walczyl" o przejecie np. pogotowia przez Zachodni Szpitalek? tak wynika z wypowiedzi "wszechwladnych", ciekawe dla czego sa tacy tego pewni??????? Moze sa jakies przecieki? Piszcie!!!! Moze ktos wie o takowych????????????? Powodzenia dla Obiektywu!!! Piszcie o takich sprawach jak najczesciej!!!!!!!! Na tym terenie nie ma innej naprawde NIEZALEZNEJ prasy
no cóż, nie znam się na procedurach, więc nie wiem czy osoba prywatna mogła być współinwestorem, ale znając polską biurokrację, sądzę, że mogło nie być w ogóle takiej możliwości... Mnie nie interesuje urażona duma pana R. Dziwię się tylko ze "obiektywni" dziennikarze i komentatorzy tak mu klaszcza, za to ze ważniejsza jest dla niego własna ambicja niż bezpieczeństwo ludzi. No ale w obiektywie jak wszedzie: pan R. dobry bo swój:) Szpital zachodni niedobry bo nieswój. Nie znam przyczyn, dlaczego pogotowie nie zostanie przeniesione do starżnicy, być może są jakieś przyczyny niezależne od pana Riemera, wiec tego nie oceniam:)
przeczytałem te artykuły i smuci mnie że z wielkim trudem i za sporą kasę b uduje się strażnicę i kiedy wnet ma być gotowa to nie przygotowano się na tę chwilę
nie będzie centrum ratownictwa, nie wiem czy dobrze zrozumiałem
lokalizacja nie jest optymalna trudno idealnej nie ma, należało to poprawić przez udrożnienie dojazdu ie zrobiono tego czy tak trudno było to przewidzieć
racja ludzie mieszkają po dwóch stronach torów, po której by nie była strażnica to obowiązkiem władz było wykluczyć sytuację, ze któś umrze bo ratownicy będą stali w korku, życie ludzkie to rzecz najważniejsza
myślę ello, że masz problem ze zrozumieniem tekstu, a to podstawa na maturze. Wyraźnie przecież zostało napisane, dlaczgo pogotowie nie zostanie przeniesione do strażnicy i powiedział o tym sam starosta, jak wynika z tekstu.
Dziwne jest też to, że nie straszasz się zrozumieć najbardziej istotnych problemów, o jakich mówi zwłaszcza pierwszy tekst, ale doskonale rozumiesz i usprawiedliwiasz jakieś absurdy. Nigdzie zresztą nie napisano, że Szpital Zachodni jest "zły" (noto bene widzenie świata z perspektywy czarny-biały, dobry-zły bardzo upraszcza sprawy, a przez to spłyca), tylko, że nie dysponuje pogotowiem. co jest warunkiem uczestnictwa w CPR (to chyba jest w stanie pojąć każdy). To na jakiej podstawie chciałby "zagrzać miejsce" w strażnicy??? Czy ty logcznie nie rozumujesz, czy co?
droga lillit, 1) wyraźnie zostało napisane, że starosta powiedział: „Skorzystanie z oferty było problematyczne. Zgodnie z przepisami, firmy świadczące tego typu usługi (mowa o pogotowiu) stają do okresowych konkursów ogłaszanych przez NFZ. Na terenie naszego powiatu obecnie konkurs wygrała firma Riemera, z tym, że na czas określony" itd.... Ta wypowiedz odnosiła się to do oferty współfinansowania przez Riemera budowy strażnicy, a nie oferty przeniesienia tam pogotowia. Z tesktu wynika, że R. nie chce się przenieśc, bo się obraził na powiat. Więc ja pytam, czy to był powód, czy może były jakieś inne przyczyny. 2) skoro Tobie tak doskonale idzie analiza i rozumienie tekstu pisanego, to powiedz łaskawie, które absurdy usprawiedliwiam? 3) a czy nie irytuje Cie, tropicielko absurdów, że w medium, ktore mieni się być obiektywnym, na ten sam temat ukazują się dwa bliźniazce teksty, z podobną tezą i podobnymi wnioskami, zamiast artykułów polemicznych? przecież jak sama słusznie zauważyłaś czarno-biały obraz rzeczywistości jest nieprawdziwy.
fakt, to dość ciekawa forma dziennikarska: wzajemnie sobie potakiwać. Nastepnym razem proszę o trzy teksty nawzajem się wspierające. A co, stać nas!...
jak mi wiadomo najwiecej zgloszen do pogotowia i strazy jest jednak z tej "strony" torow, ale zreszta, to prawda, lokalizacji idealnej sie nie znajdzie, sek w tym, ze tak czy inaczej, wiadukt jest blokada - czy w te czy w tamta strone, wiec powinno sie go juz dawno zmodernizowac......... a o tym jednak NIKT nie pomyslal, w tym tkwi problem......Nadchodza wybory, jak slusznie zauwazyly obie autorki, ciekaw jestem, ktore stronnictwo obieca nam teraz, ze zrobi porzadek z przejazdem przez te torowiska nieszczesne???????????????/
O rany, jaki długi tekst, a w zasadzie teksty! Chyba obiektywie przesadziłeś z tą obiektywnością. Ale dobrnąłem do końca bo temat bardzo mnie zainteresował, a nie miałem wcześniej pojęcia że coś takiego wogóle w Grodzisku powstaje. Dziwię się staroście, że odrzucił propozycję współfinansowania budowy ze środków prywatnych bo można było ustalić i zapisać, że prywatny przedsiębiorca robi to na własne ryzyko. A nawet gdyby chciał zwrotu własnych środków na budowę to byłoby to dopiero po paru latach. Chyba głupota i paniczny strach przed wszystkim co prywatne. A dla mnie prywatne, służące innym, to zaoszczędzone środki, w tym również moje! Miejsce strażnicy chyba też nie do końca przemyślane.
ojjj, chyba ktoś z Powiatu się wypowiedział. Zaraz się zacznie... , nadal nie umieją się przyznać do błędów, a szkoda. Bicie się w piersi nie wychodzi naszym samorządowcom, oj nie wychodzi.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41