Ci, którzy twierdzili, że nowa siedziba Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Grodzisku Maz. to zła lokalizacja, nie mieli racji - twierdzi komendant Hubert Chmielecki.
Nowe lokum naszych strażaków usytuowane jest przy ul. Żydowskiej, za wiaduktem. Wiele osób twierdziło, że to fatalna lokalizacja. Głównym powodem takich twierdzeń była obawa, że przejazd przez permanentnie zakorkowany wiadukt wydłuży czas dojazdu strażaków do miejsca wypadku.
- Okazało się inaczej. Wydawało się, że będzie to istny Rubikon, nie do przejścia, ale na szczęście jest nadspodziewanie dobrze - mówi komendant. - Przez przypadek lokalizacja jest dobra. Wiadukt został nieco "usprawniony" przez wykonanie tzw. wylewek, które umożliwiają samochodom wjazd na chodnik. Dzięki temu mamy miejsce dla naszych wozów. Kierowcy są bardzo wyrozumiali i szybko zjeżdżają na boki gdy jedziemy na sygnałach. Kiedy wyjeżdżaliśmy ze swej dawnej siedziby mieliśmy do pokonania wiele zakrętów pod kątem 90 stopni. To oznaczało wielokrotne wyhamowywanie prędkości prawie do zera. Teraz mamy prostą drogę. To znakomicie skraca czas dojazdu do wypadku. Tak więc największa obawa okazała się plusem tej lokalizacji - dodaje komendant.
Bariery są nadal
Obawy co do lokalizacji dotyczyły również sygnalizacji świetlnej przed wiaduktem od strony strażnicy. - To prawda. Przydała by się sygnalizacja choćby u wylotu z ul. Żydowskiej. Jednak nie jesteśmy w stanie przebrnąć przez mur biurokracji w Zarządzie Dróg. Nie mogą zrozumieć, że to jeszcze bardziej by przyspieszyło nasz wyjazd - twierdzi Hubert Chmielecki. - Na szczęście większość kierowców jadących od strony Tłustego widzi nas z daleka i starają się ustępować miejsca. Jednak nie zawsze tak jest i musimy czasem czekać kilkadziesiąt sekund. A to przecież ważne sekundy - dodaje komendant. Przez Milanówek też ciężko się jedzie dużym wozem bojowym straży. - Zatrzymują nas muldy porobione w poprzek jezdni. Przed taką przeszkodą nasze samochody muszą zwolnić prawie do zera, inaczej pourywałoby koła. Moim zdaniem wystarczy na takiej uliczce (np. ul.Słowackiego), postawić przez kilka dni patrol policyjny. Jakby kilku kierowców dostało słone mandaty za przekraczanie prędkości to muldy nie byłyby potrzebne - dodaje komendant.
XXI wiek
Nowa strażnica prezentuje się bardzo dobrze. Dużo przestrzeni, wszędzie nowoczesne wyposażenie, pomieszczenia socjalne, stanowiska dowodzenia na miarę XXI wieku. Nareszcie nie zamarza woda w cysternach, wozy bojowe pod dachem i w ogrzewanych pomieszczeniach. Czego można więcej chcieć?
- Przede wszystkim by nic się nie zepsuło. No i czekamy z utęsknieniem na nowy podnośnik i cysternę. Nasz obecny podnośnik jest już dość wiekowy i często płata nam figle - mówi z uśmiechem Hubert Chmielecki. - Mamy za to już gotowy satelitarny przekaz z miejsca zdarzenia, możliwość utworzenia profesjonalnego centrum kryzysowego, najnowocześniejszego na Mazowszu, a śmiem twierdzić, że i na skalę kraju. Przydałaby się jeszcze cyfrowa mapa, ale to spory wydatek (ok. 50 tys. PLN), która usprawniłaby jeszcze bardziej dojazd do miejsca zdarzenia - mówi komendant.
112
Ten numer telefonu miał być jedynym telefonem alarmowym, który powiadamiałby za jednym zamachem wszystkie służby. Pogotowie ratunkowe, straż pożarną i policję. Niestety, działa kiepsko i nie do końca tak, jak to miało być w zamierzeniach. - Kiedy ktoś dzwoni z telefonu stacjonarnego na numer 112 zgłasza się straż pożarna, gdy dzwonimy pod ten numer z telefonu komórkowego odbiera go policja. Z zasięgiem też jest kiepsko. Z wielu miejsc na naszym terenie często rozmowa jest przekierowywana do sąsiedniego powiatu - mówi komendant. - A powinno być inaczej. Wszystkie takie telefony powinna odbierać jedna służba. Albo my albo pogotowie ratunkowe. Mamy wprawdzie bezpośrednią łączność z pogotowiem, ale to i tak wydłuża czas wyjazdu wszystkich służb - dodaje Chmielecki.
998+999 Strażnica była budowana z myślą, że znajdzie tam również swoją siedzibę pogotowie ratunkowe i policja. Tak się jednak nie stało.
- Szkoda, że nie ma tu pogotowia ratunkowego. To by bardzo usprawniło akcje ratunkowe. Mamy takie możliwości. Są stanowiska dla pogotowia. Policja nie musi tu siedzieć. Ale te dwie najważniejsze jednostki ratownicze jakimi są straż pożarna i pogotowie ratunkowe, mające siedzibę w tym samym miejscu, szybciej by reagowały na wezwania. No cóż, szkoda - mówi komendant.
Ale czy to oznacza, że współpraca z pogotowiem jest zła?
- W żadnym wypadku! Z grodziskim Pogotowiem Ratunkowym Riemer współpraca układa się wręcz wzorcowo. Myślę, że inne gminy mogą brać przykład z takiej współpracy. Przeprowadzamy wspólne szkolenia, pogotowie grodziskie udziela nam wielu rad i w każdej chwili gotowe jest do współpracy. Cieszy mnie to, że szef pogotowia pan Grzegorz Riemer jest otwarty na wszelkie działania, które mogą zapewnić dalsze usprawnienia we wspólnych akcjach. To naprawdę wzorcowa współpraca. Jeśli ktoś chce to sprawdzić i zobaczyć na własne oczy, to zapraszamy 13 października na deptak w Grodzisku Mazowieckim. Odbędzie się tam pokaz naszych obu jednostek - dodaje komendant. - A jeśli przypomnimy, że to właśnie Pogotowie Ratunkowe Riemer zajęło już drugi raz 3 miejsce w ogólnopolskich zawodach ratownictwa medycznego to chyba nie trzeba nic więcej dodawać, jeśli chodzi o Ich kompetencje - mówi Hubert Chmielecki.
Marzenia komendanta
- O nowym podnośniku i cysternie już wspomniałem. Żeby telefon 112 był kierowany w jedno miejsce, żeby było mniej biurokracji. Teraz jestem wręcz zawalony papierkową robotą. Naprawdę przyda nam się ta mapa cyfrowa, to by bardzo usprawniło nasze działania. Wiem, że starosta bardzo zabiega o to, co nam jest niezbędne. Niestety i On trafia na mur biurokracji. Bardzo bym chciał aby wezwań było mniej. Średnio to jest ok. 1600 zdarzeń na rok. A każde wezwanie to jest ludzka tragedia, czyjeś życie i mienie. Oby było mniej wezwań fałszywych czy wręcz śmiesznych - mówi komendant.
Z życia wzięte
- Czy to straż pożarna? Proszę natychmiast przyjechać i zdjąć mojego kotka z drzewa, biedak nie umie sam zejść - dzwoni pani z Kozerek. - Macie natychmiast przyjechać i zlikwidować gniazdo szerszeni - dzwoni ktoś z Adamowizny. - Proszę zutylizować w moim ogrodzie gniazdo wron, one tak się drą o świcie, że nie mogę się wyspać - alarmuje ktoś z Natolina.
- I co mamy robić? Jedziemy, ale mam w głowie czasem jedną myśl. Trzeba mieszkać na Bemowie czy w śródmieściu Warszawy, wtedy nie będzie ani wron, ani szerszeni. A kotek będzie siedział grzecznie w domu - śmieje się jeden ze strażaków.
A takie wyjazdy straży pożarnej przecież kosztują. Płacimy za nie my, podatnicy.
Teresa Barańska Fot. Teresa Barańska i Centrum Medyczne Riemer
Nie,nie przesadzam.Trochę więcej dowiedz się o zwierzętach i ich psychice,a będziesz wiedział,że zwierzę w szoku (a tak zwykle koty uciekają bardzo wysoko) nie potrafi zejść . I należy mu pomóc. Co do gniazda ptaków,zgadzam się z tobą,że nie powinno to nikomu przeszkadzać.
W dalszym ciągu twierdzę,że w różnych sytuacjach zagrażających ludziom i zwierzętom straż ma obowiązek pomagać.
To, że jest ok to dobrze. Jednakże jak narazie to tylko dzięki rozwadze kierowców na wiadukcie. Czy będzie ok jak trafi się tam wariat kierowca- a takich nie brakuje. To nie krytyka tylko rzeczywistość. Najlepsze rozwiązanie to rozbudowa dróg pod powstałe nowe inwestycje. Kiedy się tego doczekamy? Jeszcze na tej drodze nie włączył się do ruchu żaden TIR wyjeżdżajacy z Chrzanowskiej, a nagminnie wymuszają pierszeństwo przejazdu. Fakt pozostaje faktem, że gdyby nie wymusił to by nie wyjechał. Niestety cała ta trasa winna być przebudowana, wówczas będziemy czuli się bezpiecznie. Na co więc idą środki unijne? Bezpieczeństwo czy ośrodek kultury są ważniejsze dla tego zakorkowanego miasta? Jedno potwierdzam, że gdyby nie zainstalowano świateł przy wiadukcie to w chwili obecnej nikt z ulicy 3-go Maja nie miałby szans włączyć się do ruchu. Życzę rozwagi i umiejętności kierowcom oraz pieszym często niepełnosprawnym. Malwa w okolicy i żaden niepełnosprawny nie ucieknie przed kierowcą wariatem. Jestem za rozbudową tej drogi dla potrzeb straży, pogotowia, firm logistycznych i NIEPEŁNOSPRAWNYCH pracujących na tym terenie
Trzeba być na wskroś złym człowiekiem,żeby kpić sobie z pomocy udzielanej przestraszonenu zwierzęciu i nazywać to debilnym zachowaniem. Jeżeli nie wiesz człowieku,że wystraszone zwierzę sobie nie poradzi z zejściem zdrzewa,to przynajmniej się glupio nie wymądrzaj.
Straż pożarna jest wyposażona w odpowiedni sprzęt i jej obowiązkiem jest pomagać w różnych niecodziennych sytuacjach.
Jak słusznie zauważono działania strażaków są opłacane przez nas wszystkich i dlatego obowiązkiem strażaków jest pomaganie wszystkim w sytuacjach,w jakich sami sobie nie radzimy.
Nie przesadzasz dziewczyno? Koty wchodziły na drzewa zanim wynaleziono straż pożarną i równie łatwo z nich schodziły. Zdjąć gniazdo szerszeni jak najbardziej, bo to stanowi zagrożenie dla człowieka, ale jakim zagrożeniem jest gniazdo ptaków na drzewie? Niech gość z Natolina sam przystawi drabinę, albo zapłaci komuś za to.
ja bym kazał płacić za takie debilne wezwania. To skandal i tyle. KMotek wlazł to niech sam zejdzie albo właściciel kotka niech sam włazi na drzewo, o wronach nie wspomne, szok.....
no i co? - niedowiarki? Jest OK, choć jedna sprawa w tym powiecie jest prawie OK, Tak trzymać Panie Komendancie!!!!!!
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Hans Kloss - Stawka większa niż śmierć Data:19-05-2012 Podkowa Leśna
Legenda powraca! Koenigsberg, 1945 rok. Hans Kloss (Tomasz Kot) - agent polskiego wywiadu o kryptonimie J-23 - wpada na trop skarbu zrabowanego przez nazistów. W intrygę zaangażowany jest stary znajomy Klossa - Hermann Brunner (Piotr Adamczyk)... Zapraszamy! Kino Projekt
ul. Świerkowa 1
Bilety: 10 zł / 15 zł
Rozpoczęcie:18:00
GALA MUAY THAI OR...
GALA MUAY THAI ORAZ PIKNIK JUŻ WKRÓTCE W PRUSZKOWIE! Data:19-05-2012 Pruszków
Rozpoczęcie:20:00
20-05-2012 Tenisowa niedziela
Tenisowa niedziela Data:20-05-2012 Brwinów
CK na kółkach
CK na kółkach Data:20-05-2012 Grodzisk Mazowiecki
Rozpoczęcie:13:00
Hans Kloss - Staw...
Hans Kloss - Stawka większa niż śmierć Data:20-05-2012 Podkowa Leśna
Legenda powraca! Koenigsberg, 1945 rok. Hans Kloss (Tomasz Kot) - agent polskiego wywiadu o kryptonimie J-23 - wpada na trop skarbu zrabowanego przez nazistów. W intrygę zaangażowany jest stary znajomy Klossa - Hermann Brunner (Piotr Adamczyk)... Zapraszamy! Kino Projekt
ul. Świerkowa 1
Bilety: 10 zł / 15 zł
Rozpoczęcie:17:00
21-05-2012 Koncert z okazji ...
Koncert z okazji dnia matki Data:21-05-2012 Grodzisk Mazowiecki
Rozpoczęcie:13:00
ZAJĘCIA NORDIC WA...
ZAJĘCIA NORDIC WALKING Data:21-05-2012 Nadarzyn
Serdecznie zapraszamy na zajęcia z instruktorem na terenie Parku w Młochowie – zbiórka przy fontannie. Koszt 90 minut marszu z kijami to jedynie 20 zł/osobę. Nie masz swoich kijków? Żaden problem. Skontaktuj się przed zajęciami z instruktorem, w celu dopasowania odpowiedniego rozmiaru i wypożycz je bezpłatnie (liczba kijów ograniczona).
Przyjdź na zajęcia i przekonaj się sam! Szczegółowe informacje, rezerwacja kijków na zajęcia - Instruktor Nordic Walking: Kinga Banasiak – tel. 721 819 945.
Rozpoczęcie:19:00
XVI Kabareton Mil...
XVI Kabareton Milanowski Data:21-05-2012 Milanówek