Zrobili Państwo krzywdę mieszkańcom Milanówka, sąsiadujących miast oraz ich wnukom i dzieciom. Na pieniądze unijne czeka w kolejce wiele miast województwa mazowieckiego i tam je przekażę. - Tak powiedział Marszałek Adam Struzik do przedstawicieli stowarzyszeń biorących udział w spotkaniu dnia 2 czerwca 2008 r., po zapoznaniu się ze stanowiskiem Rady Miasta Milanówka w sprawie rozwiązań komunikacyjnych.
Egoizm – choroba zakaźna
Od lat mieszkańcy Milanówka narzekali na egoizm Grodziska Mazowieckiego, wytykając mu budowę przy granicy z Milanówkiem trującej okolicznych mieszkańców oczyszczalni i kompostowni, dużą liczbę samochodów ciężarowych przejeżdżających przez Milanówek, a kierujących się do rozbudowanej strefy przemysłowej Grodziska Mazowieckiego, podpisanie z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego porozumienia o budowie obwodnicy Milanówka bez konsultacji z Milanówkiem, która miała przechodzić przez południową część tego miasta. Wtedy mieli rację, bo tak nie należy budować dobrosąsiedzkich stosunków.
Teraz jednak sytuacja zupełnie się odwróciła. Mieszkańcy południowej części Milanówka od kilku lat walczyli o to, by ta obwodnica nie przechodziła przez miasto. Wysuwali rzeczowe argumenty, ale… No właśnie, w tej walce przyjęli skrajnie egoistyczną postawę. Chcąc rozwiązania problemów komunikacyjnych, nie pozwolili, by mieszkańcy południowej części Grodziska Mazowieckiego mogli przejeżdżać przez Milanówek. - Mogą jechać do trasy katowickiej. Można zbudować dla nich obwodnicę poza granicami Milanówka, przechodzącą przez Owczarnię, Żółwin, Otrębusy i Nadarzyn. - takie padały propozycje. Milanowianie sugerowali dwie trasy takiej obwodnicy, ale czy pomyśleli o mieszkańcach tamtych okolic?
Nie rozumieją, że nie rozwiążą problemów komunikacyjnych Milanówka bez porozumienia z Grodziskiem Mazowieckim.
Demokracja lokalna po milanowsku
Na posiedzeniu Komisji Praworządności w dniu 26 maja br, która miała zaproponować na sesję Rady Miasta Milanówka stanowisko w sprawie rozwiązania problemów komunikacyjnych zaprezentowano stanowisko Zespołu Roboczego – na północy obwodnica, na południu obwodnica, ale przechodząca poza Milanówkiem. Przeciwni takimu głosowaniu byli jedynie Janusz Ewertowski z Komitetu Obywatelskiego Droga Królewska, Ewa Kubacka - mieszkanka południowej części miasta i Burmistrz Milanówka, Jerzy Wysocki. Ich zdaniem, na północy powinna powstać obwodnica zaś na południu droga lokalna dla samochodów osobowych i dostawczych. Do większości nie trafiły jednak rzeczowe argumenty, że aby skorzystać z funduszy unijnych, trzeba podejmować decyzje szybko, że Milanówek nie jest wyspą na oceanie, że ma sąsiadów, bez których nie zbuduje żadnej drogi na północy, gdyż będzie ona przechodzić również przez ich tereny, że należy szukać kompromisów, w końcu - że dyskusja nawet nad najlepszą trasą przechodzącą przez tereny wielu gmin poza Milanówkiem będzie długa i uniemożliwi skorzystanie z funduszy unijnych. Niestety, nikt nie słuchał tych rzeczowych argumentów. Członkowie Komisji Praworządności przygotowali stanowisko Rady Miasta „pod dyktando” Stowarzyszenia „Przyjazna Komunikacja” i Wspólnoty „Kazimierówka”.
Zwycięstwo czy klęska?
29 maja 2008 r., piątek, godz. 18.00. Z budynku MOK w Milanówku wychodzą uczestnicy najkrótszej, w ostatnim czasie, sesji Rady Miasta. Trwała tylko godzinę, a przecież podjęto na niej decyzję, której skutki będą odczuwali mieszkańcy Milanówka przez wiele lat. Radni Miasta, przy jednym wstrzymującym się głosie, podjęli stanowisko w sprawie rozwiązania problemów komunikacyjnych oraz uchwałę w sprawie wyrażenia woli na podjęcie budowy Północnej Trasy Drogowej. Teksty obu dokumentów zamieszczamy poniżej.
Jedni wychodzący byli wyraźnie zasępieni, inni wręcz uradowani, bo sądzili, że odnieśli zwycięstwo. Oby nie było ono pyrrusowe. Dotarła do nas informacja, że Burmistrz Grodziska Mazowieckiego jest oburzony i nie ma zamiaru współfinansować Północnej Trasy Drogowej, skoro mieszkańcy Milanówka nie życzą sobie, by przez ich miasto przejeżdżali mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego. I trudno się temu dziwić.
Oburzony jest również Marszałek Adam Struzik. Pytani o tę sytuację Radni Milanówka udzielali różnych odpowiedzi, z których można wywnioskować, że bali się przyszłych wyborców, że nastąpiło zmęczenie tematem, że chcieli udowodnić Burmistrzowi Grodziska Mazowieckiego, że należy się z nimi liczyć. Czy takimi przesłankami powinni kierować się Radni? To pytanie zostawiamy bez odpowiedzi. Odpowiedzą na nie wyborcy stojący w korkach na ulicy Królewskiej.
Cytat z Gałczyńskiego do Mieszkańców Milanówka :
"Chcieliście Polski no to ją macie ... skumbrie w tomacie pstrąg ..." PS:Głosujcie na swego Burmistrza !!! Czy ma jeszcze coś pod co można zaciagnąć kredyt ? Bo nie ma kasy na Dni Milanówka a Banki nie chcą już pożyczać.Przy każdym deszczu widać w Milanówku na co idą miejskie pieniądze...a przecież utrzyamń się na stołku jakoś trzeba...Najważniejszy mój interes !!! Liberum Veto !!!
Pani Elżbieta ma dużo racji w tym, że jedną uchwałą czy stanowiskiem nie rozwiążemy problemów komunikacyjnych naszej aglomeracji. Natomiast nie zgodzę się z przedstawieniem drogi wojewódzkiej 719 jako drogi lokalnej. Proszę obejrzeć chociażby dyskutowany obecnie plan zagospodarowania sołectwa Kady. Przez wieś przechodzi droga o statusie drogi głównej wojewódzkiej, co potwierdził wicemarszałek woj. mazowieckiego p. Szprendałowicz na spotkaniu 2 czerwca br.
do: Milanowina i Waldka - Jak czytam te wasze "teksciki" to widze jak bardzo dotknąl was fakt odejscia p. Kubackiej z Bibuły. Wy tylko potraficie szczekac co widac z ostatniego numeru tego pisemka. Do piet jej nie dorastacie. To przez takich jak wy wielu spolecznikow rezygnuje z pracy na rzecz innych. Ktos kto od najmlodszych lat zalatwia tylko swoje interesiki posadza o to innych.
Przykrych jest w tym wszystkim kilka rzeczy: 1. Zawiedzeni swoją sukceso-porażką obrońcy skansenu na południu koncentrują się na pierdołach i starają się zdyskredytować autora, uważając że to co było powiedziane ( i kilka osób poniżej to potwierdza) nie było powiedziane. Ważne że ktoś się pomylił. Chyba zrozumieli, że zostaną w tym skansenie ostatnimi Mohikaninami.
2. Nie trzeba być rozmodloną bandą moherowych beretów by wywierać wpływ na władzę. Wystarczy głośno ujadać. Ciekaw jestem jak większość "północnych" radnych Milanówka wytłumaczy swoim wyborcom fakt, że ugięli się przed stadem ujadających ratlerków z południa. Jak mi to wytłumaczycie, że przez Was i Wasz brak honoru stoję w korkach.
3. Ciekaw jestem co osoby, które tak głośno protestują będą mogły powiedzieć, jak nie będzie żadnej drogi. a królewska będzie przypominała parking dla tirów po zniesieniu winiet na autostradę. Rozumiem, że to Wam, proekologicznym matołom nie przeszkadza.
Nie miłego weekendu wszystkim.
A może jednak wyniosą się ci,co blokują budowę obwodnicy?
A na tym terenie wreszcie będzie tak potrzebna obwodnica
i tysiącom ludzi pozwoli się normalnie poruszać? W swojej zaciekłości i głupocie nie pomyślałeś o tym?
Caly ten arykul to jedna wielka manipulacja. Ciekawe skad informacje co powiedzial marszałek jesli go wogole na tym spotkaniu nie bylo. Po artykule widac jak Pani E.T jest manipulowana bo w glebi wylania sie prawdziwy autor artykulu. Oj nie tedy droga bo robicie tylko niepotrzebny smród w milanowku. Jak wam sie nie podba to sie przeprowadziec na jaks wioche gdzie nie bedzie szkodzic ludziom bo tylko tyle potraficie!!!
A o jakim marszałku myslisz? Bo Szprendałowicz był i powiedział to, co napisano. I on też jest marszałkiem. Jakiś marszłąek tam jednak był i to powiedział. Czy przypadkiem nie sugerujesz się nazwiskiem STRUZIK?
Widze, ze głupota pani kubackiej nie zna granic. Ta zakompleksiona baba zawsze robi zamieszanie jesli cos nie jest po jej mysli. Ludzie caly ten artykul jest pani Kubackiej tylko podpisany jest przez kogos innego. Sama miala duzy interes w tych obwodnicach a jak ludzie wykryli jej matactwo i ja wyłaczyli z negocjaji i wyrzucili z bibulymilanowskiej to sie teraz tak mści?
Wstyd, wstyd...a obiektyw schodzi na psy!!!
Oj durny, czy ktoś, kogo wyrzuca sie z gazety miałby ochotę pisac pożegnania?? Czy komuś, kogo redaktor naczelny wyrzuca - dziękuje osobiście (bo nie w imieniu kolegów redakcyjnych) za współpracę (przeczytaj kwietniową BIBUŁĘ, a znajdziesz słowa podzięki ADAMA MATUSIAKA)? Kupy się nie trzyma ten twój wywód. Dobrze wiesz i twoi redakcyjni kolesie, że Kubacka sama i na własne życzenie odeszła z BIBUŁY, bo z oszołomami i lanserami własnych interesów nie można pracować społecznie.
I jaki ineteres może mieć w budowie obwodnicy kobieta, która mieszka na południu Milanówka?? I uważaj, jak używasz słowa MATACTWO, bo są paragrafy na takie określenia. SAM SIĘ WSTYDŹ swojej głupoty do kwadratu i chamstwa też się wstydź, bo twój język rynsztokiem pachnie.
Do: ala i mayesta. czytam te złośliwości ze wstrętem i myślę że pochodzą od tych, których obnażyła prawda napisana przez p. Tryburcy. Czy to członkowie stowarzyszeń,którzy naważyli nam tego piwa? Czy tak bardzo się boicie reakcji ludzi stojących w korkach na Królewskiej, że rozstrząsaniem pomyłki w nazwisku i opluwaniem ludzi próbujecie zamydlić oczy czytelnikom. Jeżeli w tym artykule jest jakaś nieprawda to ją udowodnijcie podpisując się nazwiskiem. Miejcie choć trochę honoru. Pani Elu, ataki na Panią tych anonimowych ...potwierdzają jedynie jak dobry artykuł Pani napisała i jak ważną rolę odgrywa obiektyw. Tak trzymać! i nie dawać się manipulować krzykaczom załatwiającym swoje interesiki.Czy jak kupowali tanie działki od urzędu to nie zastanawiali się nad przyszłością?Wystarczy, że dali się zmanipulować radni.
Kłania się jakże pożyteczna umiejętność czytania ze zrozumieniem. Napisałam wyraźnie, że nie jestem stroną w konflikcie, ponieważ nie jestem ani mieszkanką Milanówka, ani Grodziska.
Mój komentarz dotyczył wyłącznie skandalicznego traktowania czytelników przez redakcję portalu Obiektyw,info i jej właścicieli, a dotyczył relacji ze spotkania, na którym jej autorka nie raczyła się pojawić. Tak jak nie chcę mieszkać w domu zbudowanym przez murarza, któremu obca jest sztuka budowania, tak jak nie chcę jeść chleba, którego nie upiekł piekarz, tak również nie mam ochoty czytać relacji ze spotkania, na ktorym nie było jej autorki.
Kumasz?
Gość: Strateg nienabzdyczony po milanowsku | 13-06-2008, 21:42
I ty mówisz o czytaniu ze zrozumieniem? Rozumiesz słowo RELACJA, którego używasz? Gdzie w tym artykule relacja. Cytat i kilka niezaprzeczalnych faktów posłużyły do napisania opiniotwórczego tekstu. Skąd ty się urwałaś? Pomyłka moze się zdarzyć, jeśli ktoś używa słowa "marszałek". A poza tym tekst ma charakter felietonu i można takie teksty pisać, nie uczestnicząc w spotkaniu. nIe podniecaj się tak tą pomyłką, bo fachowy dziennikarz, za jakiego się ponoć uważasz, skupia się na wydźwięku i merytoryce i faktach, kórym trudno zaprzeczyć - obwodnicy w postaci loklanej drogi NIE BĘZIE i NIKT NIE DA W TEJ SYTUACJI PIENIĘDZY NA PÓŁNOCNĄ OBWODNICĘ. Mędrcy milanowscy nie mają pojęcia na czym polegają negocjacje. I że zgoda na budowę drogi o charakterze loklanym, otwierała możliwośc pozykania kasy na OBWODNICĘ PÓŁNACNĄ. tylko kogo w tym mieście stac na tak dalekoidące wnioski???
Mieszkańcy Grodziska niech się zajmą syfem w zapyziałym Grodzisku - jak kogoś nie było stać na działkę w Mialnówku (2 razy droższa niż w Grodzisku) to niech zajmie się sprawami swojego miasta a nie wtrąca do naszych spraw.
Od lat Milanówek był enklawą ludzi majętnych i na poziomie - to tu budowała letnie domy inteligencja warszawska, mieszkali artyści a nie w Grodzisku.
Tak było jest i będzie i należy się z tym pogodzić.
Tak jak Wilanowa nie można porównywać z Pragą południe tak Milanówka nie da się porównać z Grodziskiem.
Mieszkańcu!
czy nie widzisz, że o to chodziło - aby skłócić 2 gminy? Dałeś się podpuścić. Takie są efekty podobnych artykułów,..
W imieniu własnym i znajomych milanowian przepraszam za wpis jakiegoś młodziaka. Grodzisk jest prastarym, b.ciekawym miastem z cudownymi ludźmi. Miał większych artystów, więc basta! Grodzisk ostatnio bardzo pięknieje, oby tylko nie zabudował sam sobie ostatnich terenów przyrodniczych, bo zrobi sobie harakiri. Pozdrawiam Was sąsiedzi.
To nie wina artykuły, że taka ksenofobia wyłazi, tylko bezdennej głupoty ludzkiej. Ale swoją drogą coś w tym jest. Nie w różnicy między tymi miastami - tylko w postawie ludzi z Milanówka. Milanowianie mają o sobie niezłe mniemanko. Tylko czy mają do tego podstawy??
Z tego co wiem, to Milanówek od zawsze kończył się od południa na królewskiej, od zachodu na Wojska Polskiego. Prawdziwemu milanówkowi obwodnica nie przeszkadza, a jak mieszkasz gdzieś na pewyferiach to nie aspiruj tam gdzie Ciebie nie chcą.
Ciekawe jak odpowie Grodzisk ? Może zablokować cały Milanówek. Trzydzirstu cwaniaków, którzy mają nadzieję na zrobienie interesu (mimo, że znali planowany przebieg obwodnicy,) próbuje zarobić kasę, a Milanówek milczy. Ten teoretycznie milczący Milanówek rozliczy Wysockiego, gdz okiaże się, że powsatnbie skansen, bez możliwości przejazdu.
Czy doczekamy się artykułu, który wyjaśni, jak to się stało, że malutka grupka ludzi wpłynęła tak na radnych Milanówka, że głosowali oni przeciwko interesom Milanówka?
Chciałbym zapytać co dalej, czy jesteśmy skazani na wiecznie zakorkowaną trasę tirową biegnącą przez samo serce "miasta-ogrodu". Co dalej z koncepcją "miasta-ogrodu"? Gdzie ta obwodnica ma powstać w takim razie?
Gratulacje dla Milanówka! Dostanie to, czego chciał. Wkrótce południowa obwodnica Grodziska zmieni nieco trasę i dotrze do Królewskiej tuż przy granicy Milanówka. Centrum Grodziska złapie oddech, a Milanówek będzie stał w korkach przez następne 30 lat.
chciałbym bardzo podziękować Stowarzyszeniu Przyjazna Komunikacja i pani Kasi Czajkowskiej za zablokowanie idiotycznej obwodnicy, którą nam chciał wcisnąć Grodzisk. Tak trzymać!!!
Ach ta Twoja naiwność granicząca z idiotyzmem! Przyjaznego stania w korkach. I nie myśl, że cię wpuszczę na Królewską jak będziesz wyjeżdżać z boku! A Przyjazna Komunikacja chyba zacznie chodzić na piechotę? To najbardziej przyjazny sposób komunikacji! Aha, jeszcze pozostaje walenie w bębny i dymy ognisk!
Ciekawe, wiekszosc podnieca się tym jak nazywa się Marszalek lub tym czy Pani Radaktor byla na spotkaniu, czy tez nie byla, a tylko nieliczni zauwazyli ze obwodnicy, ktora jest nam NIEZBEDNA (bez wzgledu na to ktoredy bedzie przebiegac!), przez najblizsze kilka lub klikanascie lat NIE BEDZIE! I TO JEST PROBLEM!!!! I mam w d-pie przyczyny! I mam w d-pie jak sie nazywa Marszalek i czy byl czy go nie bylo! Niezbednej nam wszystkim obwodnicy nie bedzie! Wymienic z nazwiska tych ktorzy do tego doprowadzili! Ktorzy zaprzepascili, realna szanse! Obiektywie, inni sie boja lub maja to w d-pie, ale ty napisz kogo mamy w najblizszym czasie wywiezc na kupie obornika za miasto za swoja glupote i prywate?
Ale autostrada niczego nie obwodzi, a do niej trzeba się jakoś dostać. Poza tym będzie płatna, więc kto z niej będzie chciał dobrowolnie korzystać??? W tym naszym kraju to wszystko postawione jest na głowie. Wydaje się, że ułatwiają człowiekowi życie, a zaraz potem okazuje się, że jednak będzie miał pod górkę.
Szanowni czytelnicy! Byłem jedą z osób, które brały udział w wymienionym w artykule spotkaniu u Marszałka. Marszałek nie tylko brał udział w tym spotkaniu ale osobiście je prowadził. nieporozumienie polega natym, że był to Marszałek Szprendałowicz, a nie Struzik. Po owym spotkaniu zostałem poproszony przez anią Elżbietę Tryburcy o zrelacjonowanie spotania. Opowiadając używałem słowa "marszałek" nie dołączając nazwiska i tak każde z nas myślało o innym człowieku. Nie zmienia to faktu, że cytowana wypowiedź jest całkowicie prawdziwa. Osobiście uważam, że zaistniałe nieporozumienie jest wręcz zrządzeniem opatrzności.Warto bowiem zwrócić uwagę na komentarze podpisujących się jako E.T. czy Jar, pokazują one bowiem prawdziwe oblicze tzw bojowników o prawdę. Zaden z nich nawet słowem nie zająknął się aby przedstawić prawdę. Stosując metody podjudzania, wystawiania jednych przez drugićh niczego nie osiągniemy. Jeśli nie nauczymy sie wzajemnie rozumieć i wybierać rozwiązań korzystnych ogółowi pozostanie nam trwać w istniejącym haosie na zawsze.
czy to oznacza, że Pani Redaktor Tyburcy w ogóle na tym spotkaniu nie była i napisała artykuł na podstawie li i jedynie relacji uczestnika, a tekst ten podpisała własnym nazwiskiem? Ale jaja :):):)
Wstyd jak beret Pani Redaktor
gdyby Pani informator powiedział Pani, że na spotkaniu latały zielone słonie, to też by to Pani napisała?
Na miejscu Panów Bohdanów zmieniłabym NATYCHMIAST redaktor naczelną, bo zamiast przedwyborczej tuby propagandowej mają niezłą antyreklamę, czyli strzelają sobie gola do własnej bramki
nie słyszałaś nigdy o informatorach? To normalne, że dziennikarze z nich korzystają i zbierają informacje od sprawdzonych ludzi. Nie na każdym spotkaniu mogą być lub są na nie zaproszeni. A artykuł dotyczy przede wszystkim ustaleń w loklanych urzędach i dokumentów, które są wynikiem tych spotkań.
Niech się Pani nie przejmuje tym, że niektórzy nie rozumieją, że można napisać artykuł, mając li i tylko wiedzę. A to, że niektórym prawda się nie podoba? Trudno - taki przywilej prasy.
I nie podniecaj się meyasta - informator wyjaśnił, że to nieporozumiemoe co do nazwiska, a nie prawdziwości zdarzeń.
Gość: ala - do kolegi po fachu i dziennikarki | 10-06-2008, 10:50
Ja widzę, że artykuł jest tendencyjny. "Oburzony jest marszałek Struzik" - lecz skąd autorka to wie? Czy rozmawiała? Tego nie wiadomo. Czy zechciał udzielić wywiadu pani ET? Gdzie więc jest ta gratka? A może nie jest oburzony, bo ma ważniejsze sprawy?
Brak jest w artykule podania źródeł, czyli informacji od znawczyni tematu 1/ E.Kubackiej obecnie "niezależnej", oraz 2/ pana J.E. z "Drogi Królewskiej". Oczywiście jeśli to byli jedyni informatorzy, tego nie wiemy, bo brak jest informacji o informatorach.
Kolego, "dokumenty i pisma" nie stanowią całej prawdy - jedynie część - i nie mogą być jedynym źródłem informacji. Wiemy, że oficjalne podsumowanie spotkań pt. "notatki" nie są protokółami, nie wiadomo więc KTO I CO powiedział i jakie były reakcje. W dokumentach nie ma tej całej otoczki, którą powinien delektować się rasowy dziennikarz, powinien być i słuchać i dobrze INFORMOWAć czytelników/widzów. Umieć pytać obecnych i dobrze notować. Kopie pism to za mało. Zresztą po co tu pisma, tu chodzi o to - kto tam naprawdę był, na tym spotkaniu. Tez tego nie wiemy. Stąd takie fatalne przeinaczenia! Ala
A, jeszcze jedno: nie zgadzam się z Tobą Alu, że Pani Tryburcy nas nie poinformowała na temat swego informatora. Ależ z wypowiedzi powyżej, możemy się przekonać, iż informatorem był niejaki Pan Jan, który niestety nawet nazwiska marszałka przewodniczącego spotkaniu nie był w stanie zapamiętać. Tak więc źródło informacji jest znane, tylko jakby to ująć, "troszkę" niewiarygodne...
Szanowny kolego po fachu,
z całym szacunkiem, ale od razu widać, że z zawodem dziennikarza masz niewiele wspólnego. Po pierwsze: skoro Pani Tryburcy podejmuje się zrelacjonowania spotkania, to rzetelność dziennikarska nakzuje w tym spotkaniu uczestniczyć. Za taki numer, jaki zrobiła Pani Tryburcy, w normalnym medium w najlepszym razie dostałaby naganę, a najprawdopodobniej w ogóle by wyleciała z pracy i to podejrzewam dyscyplinarnie i z wielkim hukiem. Pisałam to ja dziennikarka pracująca w mediam "nieco" wyższych rangą niż obiektyw.info.
Po drugie: wytłumaczenie, że nie mogła uczestniczyć w takim spotkaniu jest po prostu śmieszne. W takim wypadku w ogóle nie powinna się podejmować relacjonowania spotkania. A pojęcie informatora chyba jest Ci w ogóle obce, drogi przedmówco. Ech...szkoda słów i szkoda Obiektywu sprzed czasów Pani Tryburcy.
ps. Dodam tylko, że nie jestem stroną w tym konflikcie, ponieważ nie jestem mieszkanką Milanówka.
Tak żałujesz medium sprzed czasów obecnej redakcji? A może to waśnie z twoich "dziennikarskich usług" zrezygnował własciciel OBIEKTYWU? I żal ściska ci cztery litery.
Do OBIEKTYWU zawsze mógł pisać ten, kto uparwiał dziennikarstwo. Czemu tego nie robiłaś?
Nie zaprzeczasz, czyli to jednak z ciebie zrezygnowano w OBIEKTYWIE. No cóż, jesli jesteś poprzedniczką, to trochę o tobie wiem, np. że masz doświadczenie w wylatywaniu z różnych redakcji, także tych wyższych rangą.
Mejasta, to że się nie podpisujesz, to twój wybór, ale jak napadasz na kogoś, to choć poprawnie napisz jego nazwisko. Ta pani redaktor chyba nazywa się Tryburcy.
Dobry sztych Meyasto!
Do Jasia: skoro jest Pan osobą publiczną bywałą na spotkaniach z samym marszałkiem, to dlaczego Pan też ukrywa się pod pseudonimem? Nic panu nie zrobimy :-)))). Odwagi!
Że nie będzie kasy na drogę północną - to było wiadomo, bo województwo już dawno odrzuciło możliwość jej finansowania. A że województwo nie buduje dróg lokalnych tylko wojewódzkie, to też było wiadomo. Dlatego dzwię się, że nagle obiektyw tak pojechał po stowarzyszeniach. Ale oprócz drobnych złośliwości - gratuluję artykułu, szkoda tylko że tak późno obiektyw zmienił front.
Brawo Pani Elu!!! Świetne dwa artykuły. Widać w nich Pani rozsadek i obiektywizm. Rozumie Pani tych co walczą o miasto ogród ale nie o skansen. Wie Pani również i to jest rzadkością, że zgoda buduje. Szkoda, że nie rozumieją tego zacietrzewieni członkowie milanowskich stowarzyszeń. Na marginesie... gratuluję teściowej, jak widać kobieta nietuzinkowa.
Do MM i Ojoj - tak wygląda milanowska demokracja. Jak ma ktoś inne zdanie to należy go opluć, a najlepiej posądzić o układ. Brawo!!! Szkoda, że nie umiecie czytać. I Wy chcecie walczyć o miasto ogród...
Widocznie niektórym nie mieści się w głowie to, że można mieć inne zdania niż protestujący i opozycja i do tego nie być w żadnym układzie. ale to tylko świadczy o tym, jakimi metodami przesiąkło to środowisko. Smutne.
Milanówek nie ma pojęcia o demokracji. Co to za RADA, która ugina się pod presją dziamgania kilku stowarzyszonych nawiedzonych, których jedynym pomyłem jest podrzucenie innym problemu. Funkcja RDANEGO zobowiązuje do samodzielnego myślenia, oceny i głosu oddanego dla dobra ogólnopubliczngo, a nie mniejszościowego. Zgadzam się z podsumowaniem demokracji samorządu w tym tekście - daleko mu do demokracji.
Tak obiektyw walczył z obwodnicą południową, tak pisał o dzielnych mieszkańcach zdeterminowanych, by nie dać się ciemiężcy, tak przestrzegał przed Rospudą, tak obiektyw promował trasę północną, a teraz się obiektyw dziwi, że będą korki na Królewskiej, bo nie będzie żadnej obwodnicy. Cóż za zmiana stanowiska! Cóż za ostre słowa pod adresem dzielnych stowarzyszeń. Krótkowzrocznymi egoistami do tej pory nazywano tych, co za obwodnicą. Ciekawe co się za tą nagłą zmianą kryje... widać układ jakiś
OBIEKTYW pewnie promowałby trasę północną nadal, tylko za co ona ma być zbudowana, za jakie pieniądze? OBIEKTYW się nie dziwi, że nie będzie żadnej drogi - tylko stwierdza fatk, że jej nie będzie, bo nikt nie da kasy na żadną drogę.
OBIWKTYW walczył z obwodnicą południową - ale nie z połdudniową drogą lokalną, do budowy której mogłoby dojść. A to wielka róożnica w klasie dróg.
Jeszcze jedna ważna informacja dla czytelników Obiektyw Info - podobno - niezależnego portalu internetowego!
Proszę Państwa żeby była jasność - redaktorem naczelnym tego portalu jest p.Tryburcy, więc nie ma do kogo odwołać się w sprawie sprostowania opisanej w artykule nieprwady. Ale to nie koniec informacji - p.Tryburcy i jej portal są tubą p.Kubackiej, która już nie może pisać do Bibuły Milanowskiej. Stąd taka żółć wylana jest na Radę Miasta i mieszkańców Milanówka. Oj wstyd p.Elu i p.Ewo. Swoje ambicje zaspokajajcie Panie ale bez wprowadzania czytelników w błąd. Etyka dziennikarska nakazuje pisać OBIEKTYWNĄ prawdę, bez względu na osobiste zranione ambicje.
Nie wiem skąd Pani Tryburcy ma nieprawdziwe informacje i jaki ma w tym cel aby wprowadzać w błąd czytelników i buntować mieszkańców Grodziska przeciwko mieszkańcom Milanówka. Wiem jedno: na spotkaniu 2.06.2008r. marszałek nie mógł wypowiedzieć cytatu, który p.Tryburcy na początku umieściła z prostej przyczyny - NIE BYŁO GO na spotkaniu. Pani Tryburcy, przyszła a może już synowa Ewy Kubackiej (która nie może pogodzić się z tym, że Rada Miasta Milanówka nie wzięła sobie do serca jej przemówienia o spieszeniu się z decyzją), pomimo tego, że śledzi sprawy obwodnicy, wypadła z tematu i pisze bzdury.
Co chce osiągnąć p.Kubacka i p.Tryburcy forsując drogę lokalną? Tego nie wiem, wiem za to, że na spotkaniu 2.06.2008r. przedstawiciel urzędu marszałkowskiego powiedział, że żadna droga lokalna nie wchodzi w grę, do niej chce przekonać wszystkich p.Ewa, to ma byc droga wojewódzka typu GP.
Wstyd mi p.Elu za panią. Czy naprawdę pani tak nisko upadła żeby zawszelką cene przypodobać się teściowej?
W przeciwieństwie do ciebie mam odwagę podpisać się i wiem pod czym się podpisuję. A mojego wstydu szkoda, dla ciebie i tobie podobnych. A wycieczki osobiste pod moim adresem tylko świadczą o tobie. Widać na argumenty nie masz odwagi podyskutować, ale może to i lepiej, bo jakich argumentów można się spodziewać po tobie...
Nie mam ochoty dyskutować z kimś, kto pisze kłamstwa, ot co. Nie wiem kto Pani i co powiedział ale na spotkaniu nie było Pana Struzika, więc nie mógł tego powiedzieć. Natomiast nie przypominam żebyśmy byli na Ty. A odwagi mam dużo więcej niż Pani, zapewniam. Może Pani nie odpowiadać, bo nie bedę czytać tego nieobiektywnego portalu.
no nareszcie MM obiecał, że nie będzie czytał Obiektywu, zbędni są tu tacy pieniacze, może tak przenieś się do Faktu? Albo jeszcze lepiej do Życia Gwiazd? Może i o Tobie tam napiszą?
A kim ty jestes dla mnie MM, żeby się za mnie wstydzić? Niepotrzebny mi twój wstyd. I nie mieszaj w to, co napisałam, moich relacji rodzinnych obecnych lub pzryszłych z kimkolwiek. To dopiero jest nieetyczne, niemerytoryczne i nieprofesjonalne.
Wypowiedź marszałaka przekazał mi jeden z uczestników spotkania z p. Struzikiem, a nie p. Kubacka. A moja wypowiedź jest wynikem analizy pism i wiedzy na temat tego, co się stało na spotkaniach.
A tak na marginesie - skąd ta pewność, że p. Kubacka ma cokolwiek wspólnego z potralem i dzięki niemu realizuje swoje ambicje. Wszyscy wiedzą, że OBIEKTYW jest własnością firmy Emipak, z którą p. Kubacka nie ma nic wspólnego. Fantazja i domysły niektórych nie mają po prostu granic, więc nie będę ich komentować.
A tak na marginesie - wydawało mi się, że p. Kubacka NIE CHCE, a nie NIE MOŻE pisac do Bibuły. I z tego, co się orientuję, pisząc w BIBULE akurat jedna p. Kubcka nie pałała żądzą wylewania zółci na Radę czy na kogokowiek. A krytykojąc, podawała zawsze logiczne i merytoryczne argumenty i za to akurat ją cenię. Nie ma to jednak nic wspólnego z OBIEKTYWEM. Akurat w mojej opinii w BIBULE, kto inny uwielbiał wylewać żółć i obrzucać błotem bez opamiętania.
Michał nie kompromituj się, miasto ogród to może było jakieś 50 lat temu, teraz widząc tysiące tirów przewalających się przez Królewską nikt z takim czymś nie wyskoczy. Prawda jest niestety dużo bardziej bolesna. Grodzisk z zapyziałego dziadostwa jeszcze 20 lat temu, gdzie sam osobiście z niego się wyśmiewałem, skoczył porządnie do przodu, natomiast z Milanówka co tu dużo gadać robi się skansen z ogromną tirową trasą w samym centrum.
Żeby wypożyczyć film czy zrobić zakupy muszę jechać do Grodziska, gdzie po prostu jest dużo większy wybór. Żeby zagrać w tenisa w zimie, czy popływać, też muszę jechać do Grodziska. Do tego doszło, że na spotkanie ze znajomymi wieczorkiem też jedziemy do Grodziska. Co do tych willi to szczena mi opadła jak przypadkiem zahaczyłem w Grodzisku o Czarny Las, a ja myślałem, że to w Milanówku są fajne wille. Budownictwo mieszkaniowe w Milanówku dla młodych nie istnieje, nawet SW buduje już w Grodzisku, a o nowych inwestycjach mieszkaniowych w Milanówku nie słychać nic. Tak więc jeśli nie chcesz mieszkać z rodziną na kupie, ale blisko niej, to masz wyjście, albo kupić mieszkanie w Grodzisku, albo w Pruszkowie. Tym samym wynieść się. Jedyne co Milanówek ma ciągle lepsze od Grodziska to ilość drzew na mieszkańca :)), ale to pewnie i tak z czasem się zmieni na korzyść Grodziska :)))))
Sami sobie strzeliliśmy w stopę z tą obwodnicą, miasto-ogród z trasą tirową w samym sercu miasta, to już nawet nie jest śmieszne.
Miałeś chamie złoty róg.
"Na pieniądze unijne czeka w kolejce wiele miast województwa mazowieckiego i tam je przekażę" powiada marszałek wojewodztwa. Cytat z artykułu, który zresztą nie grzeszy rzetelnoscią dziennikarską i podjudza Grodziszczan przeciwko Milanowianom. Wstyd pani Tryburcy.
Omnipotentny Panie marszałku! Nie siedzi pan w okienku przy kasie! Jeżeli nawet ma Pan wplyw na rozdział funduszy unijnych, to czy wie Pan, że mogą być odebrane, gdy nie spełni się procedur? Które łamane są na każdym kroku? Skoro Pan chce dawać grzecznym gminom, a niegrzeczne postawić do kąta, to niech najpierw Polska dostosuje swoje przepisy do prawa europejskiego. Hiszpania musi zwrócić fundusze, bo autostradę zbudowano niezgodnie z przepisami Unii. Bruksela obserwuje polskie poczynania.
Ale pani redaktor woli rozniecać lokalną nienawiść, dobrze Pani z tym? Jak się Pani czuje? Świetnie? Milanowianie egoistami? A może nie potrafi pani znależć informacji, że problem procedur i zlego prawa nie dotyczy tylko nas, ale Wrocławia, Podhala, Rzeszowa, Augustowa itp.
Kantaloope wybaczy, ale nie mam się czego wstydzić. O obwodnicy piszę od niemal roku. Byłam na większości spotkań jej dotyczących i śledziłam zmiany postaw i decyzji władz obu miast.
Mieszkam w Milanówku po południowej jego stronie, ale nie jestem tak zaślepiona i krótkowzroczna, jak Ty Kantaloope. Nikogo nie podjudzam i niczego nie rozniecam. "Lokalną nienawiść" dawno roznieciły nieprzejednane mialnowskie stowarzyszenia, które nie widzą niczego poza czubkiem własengo nosa i własnych ineteresów. Dla nich pojęcie KOMPROMIS oznacza - NASZE NA WIERZCHU. Z tym swoim zadęciem Milanówek został sam
Brawo, Ela! Cieszę się, że wreszcie ktoś publicznie nazwał rzeczy po imieniu :) Mam znajomego, ktory ładnie określił swoją postawę wobec obwodnicy na początku już dyskusji: \"Ja komuś jeżdżę pod domem, to dlaczego mam mu nie pozwolić jeździć pod moim?\" Niestety wydaje się, że większość myśli inaczej w Milanówku... Smutne.
* proszę nie powtarzać tej samej śpiewki, ale odpowiedzieć rzeczowo na całość wpisu.
* Niezależność samorządu od urzędu miasta - to powinno budzić zainteresowanie dziennikarza jako nowy trend w powiecie, no ale tego Pani akurat nie zauważyła w napastliwym artykule na swoje miasto i społeczników. I radnych. Efektem Pani tekstu jest - wiszący post jakiegoś M o sk--synach.
* Chciała Pani napisać: "Milanowek nie jest sam-odzielny". Otóż JEST i tak ma być, ma być niezależny lecz respektować okoliczne gminy. Milanówek nie musi iść na pasku Grodziska, bo jest i n n y, tak jak Podkowa czy Nadarzyn. Zresztą granice administracyjne to fikcja, nie ma zasieków, jest jedna mała ojczyzna. Sedno leży w systemie zarządzania gminą, obywatelko Milanówka.
(swoją drogą co to za nick?), Pani Tryburcy opisuje z dziennikarską rzetelnością cały przebieg sprawy. Nie staję po niczyjej stronie - śledzę Jej ( i innych) teksty na ten temat od dawna. Co do Milanówka "na pasku Grodziska" to niestety nie Masz żadnej wiedzy na temat samorządu na tym terenie. Bo wybacz, ale może Cię uświadomię.... Starosta grodziski jest z namaszczenia Słońca Mazowsza, burmistrzowie z okolicznych gmin także, nic nie stanie się bez wiedzy, akceptacji i...interesu tej gwiazdy! Taka prawda. W związku z tym, wszystko co się dzieje złego (więcej) i dobrego (minimalnie) na tym terenie to zasługa J.O. Słoneczka. Musisz się z tym pogodzić (niestety). Nie wypisuj więc paszkwili na redaktorów, a może sam zacznij działać w "lokalnych ojczyznach" i postaraj się zrobić nieco więcej niż "pyskowanie" na forach......
"Niezależność samorządu od urzędu miasta - to powinno budzić zainteresowanie dziennikarza jako nowy trend w powiecie" - a od kiedy to samorząd milanowski jest niezależny od urzędu. Właśnie dlatego ci radni ugięli się pod naciskiem wąskiej grupy, żeby się do tego urzędu jeszcze bardziej przywiązać i na popularnosci nie stracić.
NIEZALEŻNY SAMORZĄD umie wysunąć własne propzycje rozwiązania problemu lub jakąś alternatywę. CZY ZROBIŁ TO SAMORZĄD MILANÓWKA??? Przepraszam, jedyny radny - Starościak wystąpił z własnym planem przebiegu obwodnicy i zadał sobie trud prześledzenia map. A CO ROBIŁA RESZTA RADNYCH??? NIC!!! Czekała na rozwój sytuacji - bierna jak niemal zawsze. Więc nie chrzań mi tu o samodzielnym i niezależnym samorządzie, bo to kuriozum jakieś i slogan śmieszny jest. Owszem jest tam taki jeden, co krzyczy najgłośniej o niezależności i w opozycji staje do URZĘDU i co komu po tym krzyku. Przyniósł on kiedyś jakąś wymierną korzyść społeczności Milanówka???
Najpierw Milanówek chciał udowodnić Grodziskowi, że trzeba się z nim liczyć, a teraz Grodzisk obraża się na Milanówek, że ten się postawił. Przecież to jakaś paranoja. Burmistrz Grodziska obrażony, marszałek województwa mazowieckiego niezadowolony. Z kim my mamy do czynienia? Nie chcę bronić ani jednych ani drugich, czy też ich potępiać. Każdy ma swoje racje. Przecież już od dawna wiadomo, że Milanówek nie chce obwodnicy południowej. Zresztą nie tylko Milanówek, bo wielu mieszkańców Grodziska także protestuje przeciwko tej inwestycji. Dlaczego zatem zamiast rzeczowych rozmów i poszukiwania kompromisu wybrano drogę konfrontacji? Dlaczego burmistrz Grodziska z uporem maniaka forsuje nie chcianą koncepcję przebiegu tej drogi? Może zamiast bezkrytycznie wyciągać ręce po pieniądze z Unii należałoby najpierw dojść do kompromisu co do przebiegu tej drogi, a dopiero ją budować. Odwrotna kolejność rodzi tylko konflikty społeczne, a nie konstruktywne działania. Jeśli chodzi o mnie to wcale nie czuję się pokrzywdzona, że tej obwodnicy nie będzie. Dodam, że mieszkam w Grodzisku, ale wcale nie w pobliżu jej planowanego przebiegu. Nie sądzę też, żeby z tego powodu były pokrzywdzone moje dzieci. Mam natomiast nadzieję, że ta sytuacja otrzeźwi decydentów i skłoni ich najpierw do myślenia, a potem do działania. Słyszałam o koncepcji pobudowania dwóch obwodnic, jednej na południu, a drugiej na północy. Tylko czy brał ją ktoś poważnie skoro pieniędzy ledwo by wystarczyło na jedną. Przecież najpierw miała powstać południowa, czyli docelowa. Budowę północnej łatwo byłoby wówczas przekładać na czas nieokreślony lub całkiej z niej zrezygnować. Czy takie działanie nie jest jednak stosowaniem polityki faktów dokonanych? Kadencje burmistrzów, marszałków nie trwają wiecznie, więc mam wrażenie że zwaśnieni panowie już niebawem podadzą sobie ręce. Natomiast dotychczasowi mieszkańcy południowego Milanówka, Kad i części Grodziska będą mogli spać spokojni, że za chwilę nie pojawią się pod ich oknami tiry. A tak nawiasem mówiąc, to żeby usparawnić lokalny ruch, może wystarczyłoby trochę zadbać o drogi, które już istnieją, nikomu nie przeszkadzają, tylko dzisiaj jadąc nimi można sobie urwać zawieszenie.
Wszyscy wiedzieli, że miała być obwodnica budując sojowe domy. Miała być po 2 pasy w każdą stronę. A wiedziano o tym od 30-40 lat. Winić należy ludzi z Milanówka, którzy zrujnowali swoimi protestami szanse na normalny dojazd do Warszawy. Ale my mieszkańcy Grodziska, Żyrardowa,Jaktorowa itd. będziemy mieli okazję się na nich zemścić i przez następne 30-40 lat będziemy ich zatruwać. A ja w ramach protestu nie piję piwa z ludźmi z Milanówka przez tydzień. Zapraszam do protestu
to wszystko sprowadza się do dawno zapomnianego stwierdzenia komunistów: "My som wadza" - bo literki "ł" nie znali...... taka prawda, na kogo głosowaliście tego macie......głosowaliście na b....del, to go macie. Więcej myślenia przy nastęopnych wyborach, a nie głosowanie na tego co to całuje łapki przekupkom i obiecuje wszystkim wszystko!
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Magia dla początkujących Data:10-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010 Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41
Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf, A. Osieckiej oraz utwory A. Piazzolli po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!
Rozpoczęcie:17:00
Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy Data:12-02-2012 Grodzisk Mazowiecki
Koncert Edyty Geppert w ramach Saloniku z Kulturą Data:12-02-2012 Milanówek
Zapraszamy Państwa na kolejną odsłonę "Saloniku z Kulturą". Tym razem dla naszej publiczności zaśpiewa Edyta Geppert.
Koncert Edyty Geppert to znakomita okazja do spotkania z jej niezwykłym kunsztem interpretatorskim i z tak rzadką już dziś umiejętnością budowania kontrastowych nastrojów - piosenki liryczne są zderzane z dramatycznymi, a dramatyczne - z zabawnymi, tzw. kabaretowymi reprezentowanymi przez teksty klasyka gatunku, Mariana Hemara. Szczegółowe informacje i rezerwacje biletów w sekretariaci MCK lub pod numerem telefonu 22 758 32 34.Bilety w cenie 50 zł i 40 zł.
Milanowskie Centrum Kultury, ul. Kościelna 3
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny Data:17-02-2012 Milanówek
V Powiatowy Konkurs Ortograficzny "O Złote Pióro Starosty" pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Milanówka
Miejsce: Zespół Szkół nr 2, im. Gen. J.Bema, ul. Wójtowska 3
Rozpoczęcie:10:00
Wietnam i Birma -...
Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią Data:17-02-2012 Milanówek
Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych. Wietnam i Birma - Dryfując między czasem a przestrzenią – Tomasz Murzyn Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41