Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(










Dziś jest roku, imieniny Agaty i Adelajdy
 


Wiadomości z Powiatu Grodziskiego


GMINY


Baranów


Brwinów


Grodzisk Mazowiecki


Jaktorów


Milanówek


Podkowa Leśna


Pruszków


Żabia Wola

Oprogramowanie na zamówienie

TEMATY


Aktualności


Ciekawostki


Edukacja


Finanse


Komunikacja


Kultura


Obok nas


Organizacje


Prognoza pogody


Samorząd


Sport


Środowisko


Zdrowie

Jaktorów


MAPY i PLANY


Grodzisk Mazowiecki

Oprogramowanie na zamówienie

Rozkłady jazdy


Rozkład KM1


Rozkład WKD


Rozkład SKM S1


Rozkład SKM S2


PKS Grodzisk - linie podmiejskie


Komunikacja miejska w Grodzisku


Kominikacja miejska w Milanówku

network tools

Prognoza pogody

Pogoda w Grodzisku Mazowieckim

Grodzisk Mazowiecki


Ciekawostki
Marek Edelman w Grodzisku Maz.
12-02-2010, 12:19:00
Historia Grodziska jest bogata. Na jej kartach zapisało się wiele zananych postaci. Jedną z nich był zmarły niedawno Marek Edelman. Jednak przede wszystkim należy pamiętać, że historię tę stworzyło współdziałanie i współbycie dwu narodów - polskiego i żydowskiego. Publikujemy drugą część materiału o obecności Żydów w naszym mieście i o spuściznie, która po nich została.
 
Bez wątpienia miejsca wyrażają się poprzez ludzi. Więc aż do opowieści zimowej z lutego 1941 roku, było sobie stetl nad Mrowną… Albo idąc lotem błyskawicy… Jak później  powiedział Marek Edelman - w Grodzisku skończył się naród żydowski. Naród Żydów polskich, jak pisał Adolf Rudnicki. Koniec dziejów Rzeczypospolitej Wielu Narodów. Ale to już zdarzyło się cztery lata później, na rynku w Grodzisku Mazowieckim. W długą zimową noc… czyż to nie hollywoodzkie. Czyż to nie przesada… takie skróty myślowe…

POWSTANIE KWIETNIOWE. POWSTANIE SIERPNIOWE. GRODZISKA MELINA
 
Powstanie w getcie warszawskim w swoim założeniu nie miało na celu sukcesu militarnego, bo nie mogło skończyć się wygraną powstańców. Miało przede wszystkim wymiar moralny i w tym zamyka się jego sens. Bojowcy getta, biorąc do ręki broń, nie mogli ocalić życia sobie ani nikomu innemu. Chcieli być wolni od poniżenia. Chcieli móc przeciwstawić się woli swoich oprawców, siłą swojego ducha. Chodziło o to, by samemu zdecydować o swojej godnej śmierci w walce - chodziło o to, by umrzeć wolnym. Szło o godność. Taki kształt walki uszanował i uznał nawet Gandhi, niezachwiany przeciwnik jakiejkolwiek przemocy, twórca non-violence.
Powstanie Warszawskie miało pokonać i mogło przepędzić okupanta. Było wzniosłym wysiłkiem militarnym naszego narodu. W niezamierzonym efekcie stało się tym samym, co Powstanie w getcie warszawskim, zostawiając potomnym coś, co poeta z Milanówka Jarosław Marek Rymkiewicz opisuje jako fundament naszej przyszłej narodowej tożsamości. Coś, co w przyszłości będzie nawet, jak twierdzi Rymkiewicz, ważniejsze dla naszego narodu niż chrzest Polski. Za jakieś 200 lat już pewnie będziemy wiedzieli, po co była ofiara z 200 tysięcy ludzi. Okazuje się, że istnieją więc rzeczy ważniejsze od samego tylko życia. W obu tych powstaniach uczestniczył Marek Edelman.
Po upadku Powstania Warszawskiego przedostaje się do szpitala w Brwinowie skąd później wraz grupą ocalałych członków Żydowskiej Organizacji Bojowej, przedziera się do Grodziska. Ukrywa się w domu pana Jana Kornackiego przy ulicy 3 Maja. Tej samej ulicy, w pobliżu której przebywał zakonspirowany przywódca Państwa Podziemnego generał Leopold Okulicki, korzystający z domu rodziny Redel.
Najbardziej niesamowite jest to, że na parterze domu pana Kornackiego mieścił się sztab Zur Bekampfung der Banditen und Partisanen, żołnierzy Whermahtu do zwalczania bandytów i partyzantów zaś na piętrze ukrywało się 11 osób.
- Nie wiedzieli, kim jesteśmy. Nie mieliby zaufania, gdyby wiedzieli. Ten dom stoi. Pan Kornacki był właścicielem. Aleja 3 Maja nr 3 czy nr 5… Taki ceglany - mówi Edelman w książce "Marek Edelman. Życie. Po prostu".
Edelman myli nazwisko właściciela - pan Kornacki, a nie Kownacki, jak podaje  w kilku relacjach. Mylił się też wybitny znawca historii Grodziska, pan Marek Cabanowski, wskazując melinę bojowców w domu na drugim końcu ulicy 3 Maja, gdzie mieściło się wówczas kasyno oficerskie Whermahtu, a obecnie znajduje się tam ośrodek pomocy społecznej. Dużą trudność we wskazaniu właściwego domu stanowi zmieniona tuż po wojnie numeracja ulicy. I pamięć, która właśnie stąd odeszła.
Miałem nadzieję, że już niedługo samego Edelmana o to poproszę, by zechciał wskazać ten właściwy dom… Nie dałem rady. Lekkomyślnie pozwoliłem sobie na to, żeby to mnie przerosło. Od teraz zapamiętam na zawsze, że życie można spotkać tylko w chwili obecnej. Ciekawe tylko, jak będzie z tą pamięcią co odeszła, czy ona jest jeszcze tutaj do spotkania? Gdzie i w kim jej teraz szukać??
Kamienie kładzione na żydowskim grobie mają mówić Niech pamięć o Tobie będzie wieczna.
Tak jak ten kamień położony 9 października 2009 roku na mogile ostatniego, wielkiego polskiego socjalisty. Kamień podniesiony z naszej małej, krętej rzeki.
Gdy mając już swój typ co do tego lokalu, rozpytywałem okolicznych mieszkańców o ten dom, w rozmowie z panią Jachimską, której rodzina od pokoleń mieszka przy tej ulicy, dowiedziałem się, że w wielu z tych domów mieszkali oficerowie niemieccy razem z polskimi rodzinami, które przy tej okazji dodatkowo ukrywały na strychach całe rodziny żydowskie. Tak jak to było w domu Kossobudzkich. Jakoś nie słyszałem, żeby jakiś Grodziszczanin został wyróżniony Medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Kornacki był wyróżniony po wojnie tym, że wołali za nim "Żyd", no ale w końcu był przecież z Grodziska… Jego rodzina do dziś nie chce o tym  rozmawiać  w obawie przed jakimiś problemami, a on sam dawno już nie żyje. Pani Jachimska przytoczyła też opowieść swojej mamy Adeli Kowalczyk, że w '44 była jakaś wigilia w Grodzisku, do której zasiedli… Polacy, Żydzi i Niemcy… Ośmielony tą przypowieścią przytoczyłem okoliczności ukrywania się grupy ŻOB-owców. – To na pewno niemożliwe! – popatrzyła na mnie z litością uprzejma pani. – Jak to możliwe sztab, wojsko, a na górze Edelman z powstańcami. Na pewno niemożliwe. Pan sam pomyśli…
I co jest teraz bardziej niemożliwe… Ta wigilia, czy ten strych na piętrze u Kornackiego?
 "U Edelmana" w Sylwestra 1944/1945 było znacznie grubiej: Niemcy zaprosili do wspólnej zabawy Inkę i jej męża, którzy mieli fałszywe ukraińskie papiery (tych dwoje oficjalnie wynajmowało piętro u Kornackiego - przyp. mój) Było wesoło. Nawet wybiegliśmy na schody… Potem oni gonili te nasze dziewuchy dookoła stołu… I one jak gdyby nigdy nic, sobie tańczyły z nimi. A w kibelku na podwórku, nad półeczką z książką, wisiał wycięty z gazety portret Hitlera i wszyscy tam wspólnie siusiali.
       
HONOR DLA GRODZISKA 

Ciężko zachować materialne dziedzictwo wtedy, gdy już go nie ma albo właśnie niezauważone odchodzi po cichu, usuwane pośpiesznie przez czas i ludzkie zaniechanie.
Zawsze możemy starać się zachować wartości moralne i duchowe, próbując im sprostać w naszym życiu. Mamy może ostatnią szansę, jako mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego, by godnie uhonorować tego, który przedstawiał najwyższe wartości moralne i duchowe.
Marek Edelman jeden z przywódców Powstania w getcie warszawskim, uczestnik Powstania Warszawskiego, działacz KOR, członek Solidarności, działacz podziemia solidarnościowego, lekarz kardiolog. To o nim Vaclav Havel powie, że jest ucieleśnieniem tego, co w Polsce najlepsze.
W czasie okupacji hitlerowskiej nasze miasto dało mu schronienie. W myśl słów wyrytych na pomniku Wolności na rynku w Grodzisku Mazowieckim - I rzekła na koniec Polska: ktokolwiek przyjdzie do mnie, wolnym będzie.
To ostatnia już być może szansa, przede wszystkim dla nas samych, by poczuć na własnej skórze blask mocy człowieka odważnego i szlachetnego. Wybitnie zasłużonego dla Rzeczypospolitej. Być może wtedy i my poczujemy wezwanie do budowania lepszej Polski, na miarę testamentu naszych przodków.
Najwyższym honorem dla mieszkańców Grodziska Mazowieckiego będzie, gdy Marek Edelman zostanie Honorowym Obywatelem naszego miasta. Pożegnajmy jednego z największych autorytetów i bohaterów XX wieku, pośmiertnym nadaniem przez władze Grodziska Mazowieckiego tytułu Honorowego Obywatela Miasta panu Markowi Edelmanowi.
 
STRAŻNIK NA RYNKU
 
Zimą '45 roku na grodziskim rynku, nieświadomy jeszcze tego Edelman staje się, jak sam potem to nazwie, Strażnikiem. Strażnikiem pamięci pomordowanych, ich grobów i miejsc, gdzie żyli. Strażnikiem Narodu Żydów polskich.
Żyjemy w mieście, w którym wszystko było historią. I wszystko co było, jest już tylko wspomnieniem. Wszystko, co jeszcze jest w naszym mieście, ma swoją opowieść. Bez końca trzeba o tym przypominać, by siebie nie stracić. Dzisiaj historię możemy pisać także i my. Ale to już naprawdę, zupełnie inna historia...
 
Nie zdążyłem z panem o tym wszystkim porozmawiać. Ale przecież zdążę o panu pamiętać. Tym razem na pewno zdążymy. To pewne. Ta pamięć o panu może przynieść jeszcze wiele dobrego.

Robert Augustyniak
 
Korzystałem z:
W. Bereś, K. Burnetko; Marek Edelman. Życie. Po prostu
Rudi Assuntino, Włodek Goldkorn; Strażnik. Marek Edelman opowiada
Jan Józef Lipski; Polscy Żydzi
Andrzej Stawarz; Społeczeństwo Grodziska Mazowieckiego w XIX-XX wieku
Mikołaj Bojanek; Kościół i parafia w Grodzisku
Dziękuję p. Januszowi Sobierajowi za wszelką pomoc
Dziękuję Marcinowi Bace za wsparcie i za fotografie - nie tylko te
Zdjęcia pochodzą z zasobów autora oraz ze zbiorów Centrum Edukacyjno-Kulturalnego Radogoszcz
 
Po raz pierwszy tekst ten, ukazał się w 17 numerze Gazety Grodziskiej.


Galeria: ŻYDZI W GRODZISKU 2
Jedna z dwóch ocalałych kuczek w Grodzisku Maz. Księga z Grodziska wydana w okresie międzywojennym Ksiegi odnalezione na strychu przez Piotra Kotyńskiego. Trzeba je ratować. Macewa z grodziskiego kirkutu Na pewnym grodziskim podwórku odnaleziono macewy w ziemi


Czytaj także:
dodaj komentarz
powrót


Komentarze
Gość: Iwona | 20-02-2010, 22:54


W prezencie dla Ciebie Robercie http://www.youtube.com/watch?v=t27JYpd8POQ&feature=related oraz dla innych czytelników
Gość: miki | 20-02-2010, 12:36


Prawie wszczyscy na forum znają Prof. Jagielskiego Łaaał, i prawie wszczyscy wiedzą co powiedział, a czy moze coś napisał? np . o kuczkach w Grodzisku???????????????
Gość: DGW DO AB | 19-02-2010, 16:01


Ten dom stoi. Pan Kornacki był właścicielem. Aleja 3 Maja nr 3 czy nr 5… Taki ceglany - mówi Edelman
Gość: ab | 23-02-2010, 22:15


Nie potrzeba wielkiej erudycji, by odkryć, że dom pana Kornackiego stoi na jednym końcu ulicy 3 maja, a podany adres dotyczy drugiego. Gdzie Rzym, gdzie Krym, radzę zapoznać się choćby pobieżnie z historią Grodziska - jest tego warta.
Gość: DO AB | 19-02-2010, 15:58


O jakich świadkach mowa? Z Grodziska?
Gość: ab | 20-02-2010, 12:52


Edelman nie pamięta dokładnego adresu, a jedynie - i to mgliście - nazwisko właściciela, które w dodatku myli. Epitet "ceglany" też niewiele wnosi. Jedyną ważną informacją jest ta, że dom stoi do dziś. A świadkowie oczywiście pochodzą z Grodziska - warto się zainteresować. W sprawie kuczek, jak zauważa miki, wszyscy powołują się na opinię Jana Jagielskiego z ŻIHu. Gdzie taką opinię można znaleźć? A może p. Jagielski udzielał odpowiedzi każdemu z osobna? Panie Robercie, proszę o zabranie głosu.
Gość: Limahl do Ktosia | 19-02-2010, 14:38


"...wiele hałasu o nic"- Jak wszystko już wyburzą, wspólnie pomilczymy na wielkich parkingach przy hipermarketach. Powodzenia w serwilizmie i konformizmie. Aby do emerytury.
Gość: Paul Klee | 19-02-2010, 14:33


Czymże byłaby historia bez legend?
Pordon | 23-02-2010, 13:32


prawdą
Gość: Do AB | 19-02-2010, 14:32


Z tego co opowiadał autor, ten dom to jedynie hipoteza. Przypuszczenie i zapytanie. Edelman wspomina jedynie o domu Jana Kornackiego. Skąd informacja o innych domach? Może chodziło o inną grupę partyzantów?
Gość: ab | 19-02-2010, 15:50


Informacja o innych domach wynika z relacji żyjących świadków, do których niestety autorowi było nie po drodze. Być może dlatego brnie w hipotezy i nagina fakty, tworząc narrację z wyimków wyciągniętych z rozmaitych publikacji. Edelman oczywiście nie pamięta adresu, a jego rozmówcy nie dopytują, bo nic ich pobyt Edelmana w Grodzisku nie obchodzi. Obchodzi za to bardzo p. Roberta, który tworzy legendę, zapełniając luki własnymi domysłami. Wygląda to nawet ładnie, ale co z tego?
Gość: Do AB | 20-02-2010, 12:52


A ty co? Po co wogóle komentujesz, po co wogóle żyjesz? Skoro nic nie ma sensu! Może napisałbyś co ma sens. Wątpię! Ale nie, nie, napewno AB to wykształcony, młody człowiek, intelekualista który ma wiele do zaoferowania. Zaraz będzie riposta, cytaty, wiersze i napuszenie, napuszenie , napuszenie
Gość: ab | 23-02-2010, 22:12


No tak, w ten sposób zwykle kończą się dyskusje na obiektywie. Dziękuję za wnikliwy portret psychologiczny. Panu Robertowi gratuluję obrońców. A cytat? Proszę bardzo: "nie rzucajcie pereł przed wieprze", przyznaję, trochę napuszony.
Gość: KO | 19-02-2010, 14:25


Trudno autorytarnie stwierdzić "co z tą kuczką?". Podobno prof. Jagielski szacował to na 80%. Jak to sprawdzić? Może przedwojenni mieszkańcy coś nam powiedzą?
Gość: ab | 17-02-2010, 17:19


Pomysł nadania honorowego obywatelstwa nieco spóźniony i znając stosunek Edelmana do podobnych wyróżnień chyba niepotrzebny. Tym sposobem można obdarować tym tytułem jeszcze wiele postaci historycznych, co raczej splendoru im nie przysporzy: Zygmunt Stary, Teliga, Baird, ks. Bojanek, ks. Tokarzewski etc. Zostawmy więc Edelmana i innych zmarłych w spokoju. Druga kwestia: z tego, co wiadomo, Edelman ukrywał się w kilku miejscach przy ul. 3 maja (nieznany jest czas pobytu w kolejnych punktach) - powstaje więc problem wskazania i oznaczenia \"tego\" miejsca (dom na zdjęciu odgrywa rolę kryjówki Edelmana chyba tylko dzięki fantazji autora, ponieważ \"tych\" domów jest więcej). Podobnie jak w poprzednim tekście gorliwość wyprzedza namysł, emocje rozsądek, przypuszczenie wiedzę. A wszystko to pod sztandarem lokalnego patriotyzmu, przyzwoitości i miłości do starszych braci w wierze. Tzw. kuczki to kolejny absurd - obie kamienice miały już przed wojną polskich właścicieli i używanie nazwy kuczek na określenie wszystkich zabudowanych balkonów w mieście jest nieco przesadne. Nie twórzmy mitologii, historia opiera się na faktach. Inaczej będzie jak z radiem Erewań. Dobre intencje nie wystarczą.
Gość: ktos | 14-02-2010, 13:52


foto: "Jedna z dwóch ocalałych w Grodzisku kuczek" - dobre, bo jak się okazało, to wcale nie były żadne kuczki i wiele hałasu o nic.
Pordon | 12-02-2010, 16:30


Nadanie honorowego obywatelstwa miasta czemu nie. Właściwie to jest kilka takich osób - Edelman, Okulicki, Teliga, znalazłoby się jeszcze wielu. Z resztą powinna być lista osób - ojców miasta, a nie na bal ojców miasta przychodzą ludzie, którzy z rozwojem Grodziska nic nie mają wspólnego. Poczynając od fundatora kościoła Tomasza Grodziskiego, przez wiele książąt, również i głośnego XIX-wiecznego rabina do żołnierzy i powstańców II WŚ, a kończąc na Cabanowskim. Proponuje sporządzenie listy 20 osób najbardziej zasłużonych dla miasta.
Gość: Wnikliwa czytelniczka | 12-02-2010, 18:20


Pomysł dobry, ale tak dla ścisłości Edelman nie przyczynił się do rozwoju miasta. Przebywał w nim po prostu przez pewien okres w czasie wojny. Owszem to znana postać i zasłużony człowiek dla budowania dobrych więzi narodowościowych. Rozumiem jednak intencje autora tekstu. Nieważne, że Edelman krótko tu przebywał, ale w świetle jego zabiegów o właściwy kształ relacji polsko-żydowskich i w świetle bogatej żydowskiej historii naszego miasta pomysł nadania pośmiertnego tytułu honorowego obywatela miasta jest trafiony. Popieram go i zachęcam władze do przemyślenia tej propozycji.
Pordon | 13-02-2010, 00:59


Oczywiście ma Pani rację
Gość: Kaznodzieja | 14-02-2010, 09:14


Lista 20 osób zasłużonych? Może casting od razu. Nadawanie wszystkim honorowania obywatelstwa naszego miasta to nie jest dobry pomysł. Nic to nie wnosi.
Pordon | 14-02-2010, 11:16


Zależy do czego ma Ci coś wnieść. Ja chcę po prostu pamięci dla tych ludzi.
Gość: Tomasz | 14-02-2010, 14:23


Pordonie, biorąc pod uwagę, że zasadniczą korzyścią w sferze "materialnej" otrzymania obywatelstwa miasta jest prawo do bezpłatnego przejazdu środkami komunikacji miejskiej, proponowani przez Ciebie Honorowi Obywatele, zważywszy na ich obecną sytuację, mieliby pewne kłopoty w korzystaniu z tego dobrodziejstwa. A tak serio... Proponujesz listę 20 /a dlaczego nie 10 lub 50?/ Zasłużonych - a wszyscy z Zaświatów... Czy naprawdę przyczyniłoby się to do ich upamiętnienia? Czy wyróżnienie ich przez Grodzisk - nawet tylko z tej racji, że znaleźli się tu przez przypadek, przebywali krótko i nie z własnej woli - byłoby dla nich zaszczytem? Może lepiej honorować żyjących - choćby po to, by znowu się nie spóźnić? Na marginesie: tyle jest ulic w GM i okolicznych miejscowościach tak bzdurnie ponazywanych... - może upamiętnienie ich nazwiskami ludzi związanych z tym regionem a naprawdę godnych tego, byłoby lepszym pomysłem, bo dzieciarnia i młódź miałaby w ten sposób z nimi do czynienia codziennie?
Gość: drozd | 14-02-2010, 19:10


Popieram propozycję Pana Tomasza
Pordon | 15-02-2010, 00:05


Tak oczywiście powinny być ulice ponazywane od sławnych ludzi związanych z Grodziskiem, a nie np Słupska, czy Jaśminowa. Jaki to ma sens? Nie zgadzam się jednak, że trzeba zapomnieć o honorowaniu zmarłych. To Ci ludzie stworzyli i ukształtowali to miasto, a nie rada miasta i przedsiębiorcy w strefie przemysłowej. Nie można kogoś uhonorować pierw nie znając jego dalszych poczynań. Np. Rola Żymierski za życia był honorowym obywatelem 14 miast, dziś jest tylko jednego, bo na jaw wyszła jego zdrada. Nie mówię, że to ma być 20 czy 30 osób. Niech to będzie tyle ile potrzeba. Niech np. w Ośrodku Kultury w holu przy sali koncertowej wiszą fotografię/obrazy i opisem ważnych ludzi. Chodzi tu o ludzi, którzy to miasto budowali, którym coś zawdzięczamy, a nie takich co przyszli, zarobili i poszli
Pordon | 15-02-2010, 00:08


PS: to są prawdziwi ojcowie miasta, a nie Ci którzy jak gwiazdy szlajają się po Balach organizowanych przez Burmistrza (czyt. Bal Ojców Miasta)
Gość: do ktosia | 19-02-2010, 10:51


Skąd wiesz, że to nie były kuczki? Czy ktoś to sprawdził?
Gość: ktos | 19-02-2010, 12:11


Tak, wypowiedział się na ich temat Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego. ŻIH nie był nimi zainteresowany.
Gość: who`s do ktosia | 19-02-2010, 14:16


Jagielski powiedział:"Głowy nie daję". Dom jest jest pożydowski. Nie wiadomo jak jest.
Gość: do ktosia | 20-02-2010, 12:32


A czy gdzieś o tym możemy przeczytać sa jakies publikacje na ten temat? Czy jest to tylko takie gadanie, że ktoś powiedział....


Milanówek
  W najbliższym czasie

05-02-2012
 Bal Karnawałowy d...
Bal Karnawałowy dla dzieci
Data:05-02-2012
Milanówek

Bal Karnawałowy dla dzieci

Więcej...
Rozpoczęcie:12:15
 Góralskie nuty i ...
Góralskie nuty i bajania - Filharmonia Dziecięca
Data:05-02-2012
Podkowa Leśna

Góralskie nuty i bajania - Filharmonia Dziecięca

Rozpoczęcie:12:30
  O piecyku i kurzyku
O piecyku i kurzyku
Data:05-02-2012
Brwinów

 O piecyku i kurzyku

Rozpoczęcie:13:00
 Dziennik zakrapia...
Dziennik zakrapiany rumem
Data:05-02-2012
Podkowa Leśna

Dziennik zakrapiany rumem

Więcej...
Rozpoczęcie:17:00
 Kabaret Hrabi - C...
Kabaret Hrabi - Co jest śmieszne
Data:05-02-2012
Nadarzyn

Nadarzyński Ośrodek Kultury zaprasza na nowy program
Kabaretu Hrabi - "Co jest śmieszne"
Czy śmiejąc się znajdujemy czas na przemyślenie tego, z czego się śmiejemy? Czy byliśmy kiedyś w sytuacji, w której przed nami stał osobnik opowiadający żart, a my patrzyliśmy na niego w lęku, że żart nas nie rozbawi i co w takiej sytuacji zrobić? Czy to, co śmieszy nas w życiu prywatnym, jest śmieszne również na scenie? A może śmieszy, ale zupełnie odwrotnie? Czy widząc po raz setny ten sam skecz, można nadal się śmiać? Czy śmieszą nas miny, tekst czy świadome aktorstwo?
Wstęp: 40zł
Bilety w sprzedaży od 23 stycznia w godz. 12.00 - 18.00, w dniu programu od godz. 17.00.


Rozpoczęcie:19:00
08-02-2012
 Genotyp - instala...
Genotyp - instalacja/malarstwo – wystawa twórczości Małgorzaty Serwatki-Kopacewic
Data:08-02-2012
Podkowa Leśna

Artystka zajmuje się wszelkimi formami przekazu plastycznego. Brała udział w wielu wystawach w Polsce oraz za granicą – m.in.  w Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii. W latach 2003-2007 była kuratorem promocyjnej Galerii Autorów, od 2007 – galerii K87 w Milanówku. W Stowarzyszeniu Fabryka Sztuki działa od 2001 roku, jest jej współzałożycielką, posiadającą numer członkowski 1. Była organizatorem i inicjatorem większości wystaw i akcji Stowarzyszenia.
Pałacyk Kasyno ul. Lilpopa 18, wstęp wolny!

09-02-2012
 Między Nadarzynem...
Między Nadarzynem a Damaszkiem...
Data:09-02-2012
Nadarzyn

Między Nadarzynem a Damaszkiem...

Rozpoczęcie:18:30
 Spotkanie autorsk...
Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za
Data:09-02-2012
Grodzisk Mazowiecki

Spotkanie autorskie z Panią Alicją Szafrańską autorką książki "Grodzisk Mazowiecki w pamięci za

Więcej...
Rozpoczęcie:18:30
10-02-2012
 Magia dla początk...
Magia dla początkujących
Data:10-02-2012
Milanówek

Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku oraz Against Gravity
Zapraszają na "Spotkania Geograficzne i Akademię Dokumentu 2011/2012"
Akademia Dokumentu to program edukacyjny kierowany do młodzieży licealnej w całości oparty na filmach dokumentalnych.
Magia dla początkujących, reż. Jesse McLean, USA 2010
Miejsce: Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 5 w Milanówku, ul. Fiderkiewicza 41


Więcej...
Rozpoczęcie:19:00
 Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy
Data:10-02-2012
Otrębusy

Koncert walentynkowy

Więcej...
Rozpoczęcie:19:00
11-02-2012
 Brawurowy karnawa...
Brawurowy karnawałowy koncert przebojów operetkowych i operowych
Data:11-02-2012
Podkowa Leśna

Maria Sarna – sopran, Robert Cieśla – tenor, Ewa Seroka – fortepian

Pałacyk Kasyno, ul. Lilpopa 18

Bilety: 20 zł normalne / 15 zł ulgowe


Rozpoczęcie:18:00
 Niebieskie? Zielo...
Niebieskie? Zielone? Czarne?
Data:11-02-2012
Książenice

Niebieskie? Zielone? Czarne?

Rozpoczęcie:19:00
12-02-2012
 Stoliczku, nakryj...
Stoliczku, nakryj się!
Data:12-02-2012
Otrębusy

Stoliczku, nakryj się!

Więcej...
Rozpoczęcie:11:00
 Tryptyki francusk...
Tryptyki francuskie - Foto-Grafia Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa.
Data:12-02-2012
Podkowa Leśna

Wernisaż wystawy Jarosława Tomasza Kłosa. Piosenki Ch. Aznavoura, G. Becauda, J. Brela, E. Piaf,  A. Osieckiej oraz utwory  A. Piazzolli  po francusku śpiewa Ewa Kabsa.
Akompaniament: Michał Załęski
Galeria Kasyno, ul. Lilpopa 18. Wstęp wolny!


Rozpoczęcie:17:00
 Koncert walentynkowy
Koncert walentynkowy
Data:12-02-2012
Grodzisk Mazowiecki

Koncert walentynkowy

Więcej...
Rozpoczęcie:18:00
Więcej wydarzeń...
  Kursy walut

Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2012-02-03
USD 3,1848 -0,33%
EUR 4,1932 -0,15%
CHF 3,4784 -0,22%
GBP 5,0469 -0,24%
Brwinów
  LOGOWANIE

login:
hasło:
zapamiętaj mnie
| dodaj do ulubionych | ustaw jako startową | napisz do nas | prawa autorskie | regulamin | reklama | redakcja | mapa serwisu |
Copyright 2005-2010 TWIS Obiektyw - Baranów, Brwinów, Grodzisk Mazowiecki, Jaktorów, Milanówek, Nadarzyn, Podkowa Leśna, Pruszków