|
Rzeźna w Tłustym – DLACZEGO?
06-02-2006, 14:36:23
25stycznia na sesji Rady Miasta i Gminy w Grodzisku Maz. został uchwalany plan zagospodarowania Terenów wsi Tłuste. Plan wprowadza możliwość usytuowania w centrum wsi Tłuste, w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych, wbrew uporczywym, wieloletnim protestom mieszkańców, działalności znacząco oddziaływującej na środowisko - zakładów mięsnych i rzeźni lub teoretycznie każdej działalności z tej grupy. Praktycznie w Tłustym, po zatwierdzeniu planu, można użytkować nawet instalacje do wytwarzania lub wzbogacania paliwa jądrowego, spalania śmieci, przeróbki azbestu. Ta historia rozpoczęła się pod koniec lat osiemdziesiątych. Państwo P nabyli w centrum wsi Tłuste siedlisko rolne wraz z przyległymi gruntami. Początkowo uprawiali ziemię rolniczo. Z czasem w 1990 roku uruchomili w budynku gospodarczym mała masarnię, na którą uzyskali pozytywną opinię Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Opinia dopuszczała dobowy przerób półtusz do 400 kg dziennie. Usytuowanie zakładu o takim profilu produkcji w tym miejscu było, i jest nadal, sprzeczne z ustaleniami obowiązującego do tej pory Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Do dnia dzisiejszego nie nastąpił formalny, wymagany prawem odbiór żadnej z użytkowanych linii technologicznych. Uruchomienie zakładu od początku spotkało się z niezadowoleniem mieszkańców ze względu na przykre zapachy i bardzo uciążliwe dymy z komór wędzarniczych. Protesty osiągnęły apogeum gdy właściciele adaptowali stodołę na ubojnię. Oprócz dotychczasowych uciążliwości doszły nieprzyjemne kwiki ubijanych zwierząt. Mieszkańcy wnieśli do Burmistrza Benedykcińskiego pisemny protest. Dopiero po trzech latach różnych form nacisków, Burmistrz wydał decyzję zakazującą uboju i nakazującą natychmiastowe przywrócenie budynku do stanu poprzedniego. Pomimo odwołania właściciela zakładu decyzja została utrzymana w mocy. Ani Burmistrz, ani podległe mu służby nie wyegzekwowały decyzji!! Pan P – właściciel zakładu, wszystkie imprezy gminne zaczął „uświęcać” i nadal „uświęca” bezpłatnie swoimi wędlinami. Zakład przy cichej aprobacie władz lokalnych, funkcjonował i rozbudowywał się do roku 2001. Ze względu na zwiększenie produkcji wzrosły również uciążliwości dla mieszkańców. Nowe realia prawno-ekonomiczne, wstąpienie Polski do Unii, wymusiły na właścicielach zakładu jego legalizację i rozbudowę. W 2002 roku, Gmina na podstawie wniosku właściciela zakładu przystąpiła do opracowywania planu zagospodarowania wsi Tłuste jedynie dla działki właściciela masarni, z przeznaczeniem na „planowana ubojnia, istniejący zakład masarski”. Projekt planu zawierał ewidentną nieprawdę „ubojnia planowana” a wszyscy radni o tym wiedzieli.!! Mieszkańcy wnieśli, zgodnie z obowiązującą procedurą protesty i zarzuty. Złożono również skargę do Wojewody. Nadzór prawny Wojewody nie doszukał się w postępowaniu naruszeń prawnych. Pięć rodzin zaskarżyło procedurę i zasadność uchwalania planu do WSA. Sąd doszukał się rażących naruszeń prawa i rozpatrzył wszystkie skargi pozytywnie. Plan upadł. Ale to nie koniec. Władze gminy odstąpiły od rozpoczętego procesu planistycznego i rozpoczęły nowy proces, tym razem dla całej wsi, a przede wszystkim wg nowej ustawy o planowaniu przestrzennym. Do tej pory legalność takiego postępowania budzi wątpliwości bezstronnych prawników, zaś żadnych wątpliwości nie budzi fakt, iż w wyniku tego zabiegu władze gminy wystąpiły przeciw swoim mieszkańcom ograniczając im prawo czynnego uczestnictwa w procesie powstawania planu. Stara ustawa dopuszczała zdecydowanie większy udział mieszkańców w procesie planistycznym. W lutym 2005 uchwalono Studium Planowania Przestrzennego w którym teren będący w posiadaniu właścicieli masarni, w obalonym planie przeznaczony na jej rozbudowę, oddzielono od terenów mieszkaniowych wsi 50-metrowym pasem ziemi rolnej tworząc „strefę buforową”. Zamierzenie ze wszech miar słuszne tylko, że utworzono strefę buforową kosztem sąsiadów - czynnie od początku występujących przeciw strefie przemysłowej w centrum wsi, a nie jak nakazuje Prawo Ochrony Środowiska kosztem osób, które będą wprowadzały do środowiska zanieczyszczenia - właścicielom zakładu. To działanie upokarzające, budzące podejrzenie złośliwości władz gminnych w stosunku do osób, które zgodnie z prawem dochodzą swoich praw. Lokalne władze przymuszone przez mieszkańców wieloma pismami potwierdziły w lipcu 2004 na piśmie, iż zakład nie posiada stosownych pozwoleń z zakresu ochrony środowiska. Władze Powiatu na podstawie pisemnych zapewnień Burmistrza, iż teren będzie przemysłowym, wydają stosowne pozwolenia, co jest w jaskrawej sprzeczności z obowiązującym prawem a mieszkańcy pozbawieni prawa strony nie mogą tych pozwoleń nawet zaskarżyć. O przysłowiowy „rzut kamieniem” powstaje i już jest realizowaną przez władze gminne 160 hektarowa strefa przemysłowa Natolin. W strefie przemysłowej znajduje się 9 hektarowa działka właściciela zakładu mięsnego. Strefa będzie miała doprowadzone wszystkie media. Po drugiej stronie wsi Tłuste do 2030r. nie jest przewidywana budowa kanalizacji !!! Plany Burmistrza nie przewidują rozwoju terenów położonych na północ od planowanej autostrady! Nie cały teren wsi ma w tej chwili wodociąg. Jak więc w tej sytuacji Burmistrz wyobraża sobie uniknięcie niebezpieczeństwa skażenia gleby i wód podskórnych, z których niektórzy mieszkańcy czerpią wodę? Jak wyobraża sobie działanie zakładu zaliczanego do przedsięwzięć szkodliwie oddziaływujących na środowisko? Plan zagospodarowania nic nie mówi na ten temat. Uchwalony plan dzieli wieś Tłuste na obszary działalności usługowej, mieszkaniowej z dopuszczeniem usług oraz rolne. Wyjątek stanowi 4 hektarowa enklawa przemysłowa położona w centrum. Zgodnie z obecnie lansowaną polityką ładu przestrzennego kraju należy nie mieszać obszarów o różnych funkcjach, lecz scalać i rozwijać obszary o podobnych. To inwestor ma szukać terenów przeznaczonych pod daną działalność a nie przekształcać na siłę, wbrew wszystkim zasadom pianistyki, tereny mieszkaniowe. Usytuowanie w centrum wsi „przyczółka” strefy przemysłowej w przyszłości zaowocuje degradację wsi Tłuste jako terenów mieszkalnych. Koronnym argumentem za zalegalizowaniem zakładu jest zatrudnienie w nim mieszkańców gminy. Przeniesienie zakładu do strefy przemysłowej Natolin, jego budowa, rozwój, wpłynie raczej na zwiększenie zatrudnienia w zakładzie niż na jego spadek. Gmina Grodzisk Maz. ma bardzo niski wskaźnik bezrobocia a perspektywa budowania wielu zakładów w strefie, wg słów Burmistrza, zapewni wszystkim mieszkańcom i wielu przyjezdnym miejsca pracy. Plan dla wsi Tłuste dopuszczający strefę przemysłową w jej centrum został dwukrotnie wyłożony - drugi raz na skutek wytknięcia przez mieszkańców rażących błędów proceduralnych. Odbyło się, na wniosek Burmistrza, spotkanie stron konfliktu, na którym Burmistrz zaproponował rezygnacje z ubojni, pozostawienie masarni i strefy działalności gospodarczej /przemysłowej/ w naszej wsi. Propozycja została przez obie strony odrzucona. Do wyłożonego planu mieszkańcy wnieśli zgodnie z procedurą uwagi. W uwagach ponownie wypowiedzieli się przeciw strefie przemysłowej we wsi Tłuste. Zaproponowali wprowadzenie do planu ograniczeń uniemożliwiających prowadzenia tam działalności uciążliwych, znacząco, negatywnie wpływających na środowisko. Jak grochem w mur. Mieszkańcy nie chcą skrzywdzić właścicieli masarni, bronią jedynie swoich rodzin, domów i ziemi. Właściciel masarni nie mieszka tutaj chociaż w budynku masarni ma mieszkanie. Mieszka w innej gminie, w godziwych warunkach i nie odczuwa uciążliwości generowanych przez zakład. Mieszkańcy chcą mieć również godziwe warunki do życia. Gdyby Burmistrz w 1997r. był konsekwentny w swoim działaniu i wyegzekwował swoją decyzję, zakład by tutaj nie powstał i obecny konflikt nie miałby miejsca. Mieszkańcy mówią: „Zdajemy sobie sprawę, że jest to „ostatni rzut na taśmę” Po uchwaleniu Planu nasze prawa będą już znikome. Właściciel masarni błyskawicznie zrealizuje swoje zamierzenia lub sprzeda teren innemu, tak jak to miało miejsce z supermarketem LIDL”. Skuteczne monitorowanie jakiegokolwiek zakładu w naszym Kraju, gdzie wszystko można załatwić za łapówkę jest utopią. Kanalizacji i wodociągu w Tłustym nie będzie, a skargi mieszkańców będą załatwiane tak jak do tej pory. Burmistrz proponuje mieszkańcom wykupienie ich działek i domów. To przecież jakaś hipokryzja. Taka propozycja powinna paść, dla właścicieli rzeźni a nie w stronę, Bogu ducha winnych mieszkańców. Trudno nie odnieść wrażenia, że w tej sprawie lokalne władze działają na niekorzyść swoich mieszkańców. A co gorsze, działają nie przewidując zupełnie skutków. Przez ostatnie 10 lat tylko raz Burmistrz zrobił ukłon w ich stronę organizując spotkanie pojednawcze, pozostałe działania były zdecydowanie stronnicze i sprzyjały interesom jednostki - właściciela zakładu. Jaki interes ma Burmistrz Benedykciński w takim rozstrzygnięciu, że z determinacją, łamiąc prawo, dąży do legalizacji zakładu, czy chodzi o tę 9 hektarową działkę w strefie przemysłowej Natolin? Czy też jest tak zaślepiony chęcią ukrycia swojego błędu / nie wyegzekwowanie decyzji o zamknięciu ubojni/ by „po trupach” wbrew zdrowemu rozsądkowi dążyć do celu? A jeżeli grunt zostanie sprzedany pod jakąś „BOMBĘ EKOLOGICZNĄ” to znowu, jak w sprawie LIDL-a będzie się tłumaczył przed mieszkańcami, iż o niczym nie wiedział i został wymanewrowany? Dlaczego marnuje się energie, zdrowie i pieniądze mieszkańców na ciągłym występowaniu w tej sprawie. Dlaczego za niekonsekwencje, nieudolność, brak przewidywania w działaniu Burmistrza i Rady, mają „płacić” mieszkańcy a właściciel działającej do tej pory niezgodnie z prawem masarni ma być nagrodzony? DLACZEGO.........? Trzymam kciuki za mieszkańców wsi Tłuste. Mam nadzieję, że nie zrezygnują ze swojej walki i wykorzystają wszystkie, przez prawo przewidziane, środki. Bieżcie z nich przykład. Przeciwstawiajcie się Państwo, krzywdzącemu Was władztwu „Benia Dyzmy”.
Autor: Jacek Kowalski
|