Urzędowe biura geodezyjne
Do takich miast należy m.in. Grodzisk Mazowiecki, gdzie w Urzędzie i Starostwie klient obsługiwany jest kompleksowo: mapa, projekt, decyzja o warunkach zabudowy, pozwolenie na budowę, nadzór. Usługi te świadczy skorumopowana grupa urzęników, którzy między sobą kierują petenta po właściwych pokojach. Petenci zgadzają się na taki stan rzeczy, gdyż obsługiwani są szybko. Inni muszą czekać zgodnie z K.P.A. min. 30 dni. Urzędnicy ze służbowych telefonów prowadzą rozmowy dotyczące własnych interesów, wykorzystują pokoje urzędowe do przyjmowania prywatnych klientów, używają służbowych komputerów i nnych urządzeń do prywatnych prac, mają nieograniczony dostęp do materiałów informacyjnych, za które płacą podatnicy. W godzinach pracy dokonują wizji, ustaleń i pomiarów w terenie u prywatnego klienta. Dokumentacja znajdująca się w Urzędzie wykorzystywana jest do prywatnych celów w godzinach pracy urzęników. ZUS opłacany przez pracodawcę (Urząd, Starostwo) obniża koszty pracy, stąd ceny usług wykonywanych przez urzęników są niższe. Korzystne jest więc dla petenta wykonanie usługi przez urzędnika.
Przykładów jest dużo: mąż prowadzi działalność gospodarczą, nie mając uprawnień - żona kontroluje i nalicza opłaty w PODG, mąż jest kierownikiem ZUD - żona prowadzi działalność gospodarczą, mężowie czy synowie pracują w firmach np. geodezyjnych - żony pracują w Urzędzie, Inspektor Kontroli prowadzi roboty, które firmuje kolega z innego, sąsiedniego miasta, pracownicy ZWIK w czasie godzin pracy wykonują projekty petentów podesłanych przez urzędników gminy/powiatu, Kierownik Składnicy wykonuje prywatne zlecenia klientów przychodzących do Urzędu, firmując je pieczątką kolegi z innego Urzędu itd... Urzędnicy nie podpisują się pod wykonanymi pracami swoim nazwiskiem, lecz nazwiskiem osoby nie związanej z Urzędem. Pracownicy Urzędu nagrywają roboty kolegom i koleżankom w zamian za odpłatność lub robotę od klienta pozyskanego z innego Urzędu. Urzędnicy, którzy nie "dorabiają", nie mogą nikomu się poskarżyć w obawie przed utratą pracy.
Takimi sytuacjami jak w Grodzisku powinny zainteresować się organy państwowe. Nie ma takiej możliwości, aby geodeta, inspektor budowlany czy architekt pracujący w urzędzie mógł prowadzić działalność gospodarczą, nie naruszając ustawy antykorupcyjnej czy o nieuczciwej konkurencji. A wszystko dzieje siępod nagłośnionymi certyfikatami, jakie otrzymała Gmina i Powiat: "Gmina Fair Play", "Przejrzysta Polska", "Przejrzysty Powiat".
Są gminy/powiaty, w których przełożeni potrafili zapobiec korupcjogennym sytuacjom: oddzielenie petenta od urzędnika, składanie wszelkich pism na dziennik, wymiana starej kadry powiązanej ze sobą zależnościami finansowymi na nową...Tak jest np. w Ożarowie Mazowieckim. Dlaczego nie może tak być w całej Polsce?
Janusz Worciechowski - wykonawca branży budowlanej
Autor:
januszbig