Elektroda pali się nadal
"Koncert Dody odbył się w holenderskiej miejscowości Leiden. Organizatorzy musieli zapłacić piosenkarce za występ aż 60 tys. złotych i zapewnić zakwaterowanie w hotelu. Jak donosi jeden z plotkarskich serwisów, na sali było 600 osób, podczas gdy organizatorzy spodziewali się czterech tysięcy. Sam koncert Dody trwał godzinę. W jego trakcie piosenkarka kilka razy zmieniała kreację. Na koncercie pojawili się wyłącznie Polacy pracujący w Holandii. Przed Dodą wystąpił Szymon Wydra, który leciał do Kraju Tulipanów tym samym samolotem co wokalistka.
Podobno Doda nawet nie przywitała się z Szymonem. Niezadowolenie piosenkarki objawiło się już, gdy okazało się, że będzie podróżować klasą ekonomiczną, a nie biznesową. W Holandii dodatkowo była niezadowolona z menu, które przygotowali organizatorzy. "
Tak donosi onet.pl. Ciekawe ile kosztował onegdaj koncert tej "super gawiazdeczki" w Grodzisku Maz.? Niechby kosztował nawet połowę tej sumy. Czy nie warto było przeznaczyć tej kasy na coś naprawdę wspaniałego? Pomoc dla biednych dzieci w Grodziu (no ale jak twierdzi Grzegorz Burmistrz Benedykciński - biedy to u nas nie ma), a może na dotację dla dzieciaków, które nie mają szans na wyjazd na wakacje? A choćby i na kilka szklanek mleka w szkołach?
A ponoć szykują sie kolejne "super" koncerty w naszym mieście. Czy ktokolwiek z nowych radnych zatrzyma ten "ciąg" do samozadowolenia Benka? Gdyby tak ogłoszono akcję Urzędu Miasta pt. : Szklanka mleka dla każdego dzieciaka..... to by było coś.... a gdyby jeszcze za tym poszła informacja: Szklanka mleka dla każdego dzieciaka w zamian za występ watpliwej jakości kolejnej "super gwiazdki".... rodzice tych dzieciaków pewnikiem będą głosować na Benka jeszcze bardziej niż po koncercie "spalonej elektrody". To tak, ku przemyśleniu dla burmistrza.
Autor:
kurczak