Następnym przykładem ekscentrycznej kariery jest Oskar Płukis. Pracę w PKP PR rozpoczął prawie rok temu w Biurze Marketingu. Jednak nie był to człowiek dyrektorki tego biura Anny Lenarczyk i zgodnie z planem musiał zabrać się stamtąd wcześniej niż zaplanowali to Radwan i Wach.
Oskar Płukis to prawdziwy okaz zdrowia o sylwetce wysportowanej. Będąc w Biurze Marketingu wiele czasu w godzinach pracy spędzał, jak sam twierdził, na basenie. Jednak i to stanowiło niedogodność dla nieroba, gdyż musiał konfabulować powody wyjścia z miejsca pracy. Wrażliwa na krzywdę dzieci kamratów Danuta Bodzek, dowiedziawszy się o tym od swej koleżanki nie mogła pozwolić aby tak pastwiono się nad synem Krystyny. Płukis zmuszany był do wyjaśniania czasowej nieobecności w miejscu pracy a tym samym do kłamstwa. Bodzek natychmiast poinformowała kolegę Radwana o szykanach jakie spotykają "panicza" w marketingu i złożyła propozycję nie do odrzucenia - zatrudnienia krzywdzonego w "dowodzonym" przez nią Biurze Kontroli Terenowej. Radwan kolejny raz na życzenie Danuty Bodzek nie pożałował cudzych pieniędzy i przebił stawkę płacy tak, że dowiedziawszy się o tym prezes Wach na więcej kolesi bez jego zgody już nie pozwolił.
Z powodu przerżniętych przez PiS wyborów jesienią ub.r., na Grójeckiej doszli do wniosku, że warto by zastopować swoje rozpasanie przy korycie. Jednak prezes Wach zorientowawszy się od kogo jest chłopak, natychmiast "rozgrzeszył" Radwana. Oskar Płukis to bowiem syn Krystyny Płukis - dyrektorki Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim, w którym leczy się rodzina Andrzeja Wacha z powiatu grodziskiego (prezes Wach mieszka w podgrodziskim Jaktorowie). Krystyna Płukis jest świadkiem Danuty Bodzek w trwającym postępowaniu sądowym o mobbing. W przeszłości obie panie razem kontrolowały Polfę Tarchomin będąc pracownicami NIK.
Krystyna Płukis była dyrektorem Departamentu Budżetu, Finansów i Inwestycji w Ministerstwie Zdrowia wtedy, gdy ministrem zdrowia był Mariusz Łapiński (SLD). Przypominam, że w NIK Danuta Bodzek popadła w niełaskę prezesa kiedy zorientowano się, że jest kapusiem politycznego cwaniaka i medyka Mariusza Łapińskiego. Jak tylko nadarzyła się okazja, Bodzek będąc w NIK w podskokach biegła do szefa z prośbą aby pozwolił jej realizować się kontrolując Polfę Tarchomin. W prowadzonej przez NIK kontroli warszawskiej Polfy brał udział również jej kolega Artur Radwan oraz koleżanka Krystyna Płukis. Ten wątek opisałam w trzeciej części...
Oskara Płukisa w PKP PR widziano ostatnio jesienią 2007 r. Wcale to jednak nie oznacza, że nie jest pracownikiem kolejowym. Został dobrze ukryty! Kasa prawdopodobnie nadal płynie mu strumieniem do kabzy. Na próżno jednak szukać w PKP PR wizytówki na drzwiach z jego nazwiskiem. W pracy na pewno nie było go od trzech miesięcy - ponoć jest na zwolnieniu lekarskim! Lewe zwolnienia załatwia mu prawdopodobnie matka (dyrektorka szpitala), która może mieć jakiś "układ" z ZUS-em, który nie udziela żadnych informacji. Pewna byłam dopiero wtedy gdy nieoficjalnie potwierdził mi jego zatrudnienie ktoś znajomy z ZUS-u. Drogą oficjalną niczego nie mogłam się dowiedzieć! Według mojej wiedzy facet został zatrudniony wcale nie rzadko praktykowaną przez niektórych dyrektorów PKP tzw. metodą "na słupa" - nie pracuje a otrzymuje płacę za... pracę! To wszystko jest do sprawdzenia pod warunkiem, że chce się sprawdzić. Jeśli Oskar Płukis nadal pobiera lub do niedawna pobierał nienależne wynagrodzenie z PKP PR to pracodawca musi odprowadzić do ZUS-u należne składki na ubezpieczenia społeczne, a do urzędu skarbowego stosowny podatek. Na to muszą być dokumenty.
Odchodząc z Biura Marketingu niektórym pochwalił się przygotowaną dla niego płacą na nowym stanowisku. Oskar Płukis został zatrudniony jako starszy kontroler w Biurze Kontroli Terenowej kierowanym przez koleżankę jego matki. Problem z identyfikacją polegał na tym, że w całej spółce PKP PR nikt nigdy nie słyszał i nie widział aby człowiek o takim nazwisku przeprowadził jakąkolwiek kontrolę! Kiedy w kilka tygodni po publikacji pierwszej części "PKP Posady Regionalne" w kadrach PKP PR w Poznaniu miała rozpocząć się zapowiedziana kontrola z Biura Audytu i Kontroli PKP S.A., zapobiegliwie zdjęto z komputerowej ewidencji pracownika, a teczkę z aktami personalnymi schowała jego szefowa. Po zakończeniu kontroli pracownika ponownie umieszczono w ewidencji! Zapewne i po tej publikacji wszelkie ślady ponownie zostaną zatarte...
W penetracji jak zwykle świetnym narzędziem operacyjnym po raz kolejny okazał się Internet, co udowodnili nasi forumowicze węszący wokół nazwiska Płukis. Okazało się, że ten oficjalnie nadal chory obłożnie, to człowiek bardzo aktywny zawodowo. Wielka szkoda, że nie udało się wykorzystać takiego potencjału kierownictwu z PKP PR. Oskar Płukis jest wspólnikiem Olgi Wróblewskiej. Są właścicielami spółki cywilnej "Czarna Perła" (NIP 521 34 78 076, REGON 141365471). Organizują rejsy jachtem połączone z nurkowaniem u wybrzeży Adriatyku w Czarnogórze. Zadzwoniłam na podany na stronach internetowych numer poprzedzony kierunkowym Czarnogóry. Ze względu na koszty międzynarodowego połączenia telefonicznego chciałam umówić się na dalszą rozmowę osobistą w Polsce. Niestety usłyszałam, że Oskar Płukis jest tak zajęty od kilku miesięcy w Czarnogórze, że w kraju znajdzie dla mnie czas dopiero w październiku. Oprócz tego dowiedziałam się, że wszystkie terminy na jachcie są już zarezerwowane. Biznes się kręci.
Jak już wcześniej wspomniałam, w ostatnich tygodniach przed odejściem z Biura Marketingu Oskar Płukis znikał w godzinach pracy. Prawdopodobnie było tak gdy był w Biurze Kontroli Terenowej. Tryb pracy w kontroli terenowej sprzyja stosowaniu różnych "sztuczek", wyklucza podejrzenia i eliminuje ryzyko "wpadki". Właśnie w tym celu Płukis został zatrudniony przez Danutę Bodzek. W niedalekiej odległości od centrali PKP PR, na ul. Kolejowej w Warszawie, 5 października ub.r. została otwarta tawerna szantowa "Czarna Perła", ale w tym przypadku jest to spółka z o.o. a nie spółka cywilna. Ze względu na bliskość położenia od miejsca pracy, Oskar Płukis za przyzwoleniem szefostwa mógł bywać w niej w godzinach pracy. Częstotliwość wyjść w godzinach pracy najbardziej nasilona była w miesiącach jesiennych. Właśnie wówczas były początki rozkręcania biznesu, który trwa do dzisiaj...
W jednym z wydań propagandowej "Pasażerki" wspomniano, że w kręgu zainteresowań pracowników Biura Kontroli Terenowej znajduje się kreowanie dobrego wizerunku spółki PKP PR. Moim zdaniem, z takim kierownictwem, z takimi zadaniami realizowanymi przez wydziały oraz z takimi personalnymi "przekrętami" nie ma mowy o jakiejkolwiek poprawie wizerunku spółki PKP Przewozy Regionalne.
I tym pesymistycznym akcentem żegnam się z Wami do września. Należą mi się dłuuugie wakacje, wolne od betonu PKP!
PS. To by było na tyle w kwestii "Łużyc". Wszyscy, których nazwiska pojawiły się w "Posadach Regionalnych" mogą podziękować tym osobom, które w grudniu ub.r. wnioskowały i złożyły swój podpis pod decyzją o likwidacji pociągu "Łużyce" relacji Zgorzelec - Warszawa. Liczba kolejnych odsłon jak i ich tematyka będzie uzależniona od projektu nowego rozkładu jazdy na linii Wrocław - Zgorzelec. Mam nadzieję, że władze PKP IC w przeciwieństwie do swoich kolegów z PKP PR wykażą się rozsądkiem i pro-kolejowym nastawieniem, a moje nerwy nie będą więcej wystawiane na próbę przez nieudolny beton PKP z Grójeckiej!
Dla mnie to jest jakas totalna patologia. Brak jakiegokolwiek nadzoru w tym państwie. I niech sie nikt później nie dziwi dlaczego młodzi ludzie uciekają z kraju... Bo jak ma się czuc młody człowiek który czyta, że w kraju w którym żyje mają miejsce takie debilizmy. Naprawdę mafia rodem z Włoch by się tu przydała. Zrobili by porządek na stanowiskach i może pociągi zaczeły by jeździć bez opoóźnień.
Ludzie czy was już całkiem połamało? A co ma historia syna do histori matki. Złość wam oczy i rozum zalała? Od kiedy ojców karze się z winy synów. Szkoda do waspisać bo zawiść i złość mózgi wam wyżarła. DNO!!!
jeśli synek pani dyrektor robi takie numery, to jakie numery ma szansę robić Jego Mamusia????? Lepiej się nie zastanawiać, bo przydałby się wówczas pewnie Trybunał Konstytucyjny, IPN, RIO ( w ktorym Pani ma zaszczytną funkcję) i NIK ( w którym też ma Pani swoje znajomości) i kto wie jeszcze co i gdzie jeszcze... Pani dyrektor, czas się podać do dymisji! I niech się Pani nie unosi, czymkolwiek, skrewiła Pani!!!! Pani nieudolność jest już przysłowiowa. Wstyd i poruta!!!!! W UE taka sytuacja jest nie do pomyślenia!!! Proszę szukać sobie innej posady, bo ta nie jest już dla Pani! Gdybym był na Pani miejscu, to bym wlazł pod klepkę i sp...ał ile sił w nieznane, żeby uniknąć konsekwencji, a one już za chwilke będą i to ostre....tak myślę...
ja też jestem w szoku! Jeśli pani Krysia ma TAKIE koneksje, to co się dziwić, że jest nietykalna?! Pewnie nawet Słońce Mazowsza (super ksywa!) się jej boi....
No proszę, a za taką świętą uchodzi pani Krysia, ale synalek nie padł daleko od jabłonki, co? Echhhh. Szkoda słów. Może wreszcie się ktoś tym zajmie? Bo radni mają to gdzieś, nie powiem gdzie, a inni (czytaj nadzór nad jednostką) też mają to gdzieś......Pani Płukis, może już dość tych cyrkowych wystpów i nareszcie poda się Pani do dymisji? Czy ochronka w postaci PSL nie pozwoli Pani na takie honorowe wyjście? Wstyd i sromota!!!!! WSTYD pani dyrektor!!!!!!! Myślę, że po tych tekstach w mediach, nawet pan Łapiński się wsydzi...
no proszę, to nasze Słońce Mazowsza jest tak zaprzyjaźniony z Szefem szefów PKP i nie ma siły załatwić najprostszych spraw? Żeby pociągi z Łodzi się zatrzymywały w Grodzisku, żeby SKM tu wreszcie dochodziła i obowiązywał bilet aglomeracyjny itp. itd. Cienkie te znajomości jakoś. Inne też są takie cienkie?
Facet olewa transport szynowy. Dowiódł tego. Jemu głównie chodzi o drogi dla samochodów, a nie tam jakieś inne rozwiązanie. On jest taki nowocesny.
Czytaj codziennie Gazetę grodziską. Pismo Gazeta grodziska dostarcza najaktualniejszych informacji. Na stronie gazeta-grodziska.pl nic ciekawego nie znajdziecie:(
Wstęp wolny!
Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Kamińskiego w Pruszkowie
Rozpoczęcie:17:00
10-09-2010 Dzień otwarty w ...
Dzień otwarty w MOK-u Data:10-09-2010 Pruszków
Oferta programowa i spotkanie z instruktorami prowadzącymi zajęcia w MOK-u godz. 17.00 – 20.00
Miejsce: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Kamińskiego w Pruszkowie
Rozpoczęcie:17:00
11-09-2010 Europejskie Dni D...
Europejskie Dni Dziedzictwa w Milanówku Data:11-09-2010 Milanówek
Pożegnajmy razem lato - potańcówka dla dorosłych Data:11-09-2010 Pruszków Rozpoczęcie:16:00
Koncert galowy Fi...
Koncert galowy Filharmonii Narodowej Data:11-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Zapraszamy do sali widowiskowej na koncert galowy Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita. Wykonawcy:
Paweł Wakarecy - fortepian uczestnik Konkursu Chopinowskiego
Antoni Wit - dyrygent
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej Program:
Fryderyk Chopin - Koncert fortepianowy f-moll op. 21
Piotr Czajkowski - V Symfonia e-moll op. 64 Bilety w cenie: 40 zł
rezerwacje w kasach kina Centrum Kultury
Rozpoczęcie:18:00
12-09-2010 Festyn Zwierzęcy
Festyn Zwierzęcy Data:12-09-2010 Pruszków
71. rocznica Bitw...
71. rocznica Bitwy pod Brwinowem Data:12-09-2010 Brwinów
Rozpoczęcie:10:30
Żegnamy lato na r...
Żegnamy lato na rok... Część 1 Data:12-09-2010 Pruszków
Rozpoczęcie:12:00
Niedzielne recita...
Niedzielne recitale fortepianowe w kasynie Data:12-09-2010 Podkowa Leśna
Rozpoczęcie:16:00
Żegnamy lato na r...
Żegnamy lato na rok... Część 2 Data:12-09-2010 Pruszków
Zapraszamy na plac przed Centrum Kultury na kolejny Grodziski Kabareton widzów bawić będą:
Grupa Rafała Kmity
Renata Zarębska
Jerzy Kryszak
Ryszard Makowski
Marek Majewski
Paweł Dłużewski WSTĘP WOLNY !!!
Rozpoczęcie:19:00
15-09-2010 KLIMAKTERIUM ... ...
KLIMAKTERIUM ... i już Data:15-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Znakomita komedia teatralna - tak dowcipnie, otwarcie, z dystansem i poczuciem humoru na własny temat o sprawach kobiet nikt jeszcze w Polsce nie mówił.
Cztery wspaniałe aktorki, cztery „tygrysice w menopauzie" opowiadają i śpiewają o trudnym okresie życia, który nie ominie żadnej z Pań. Wspólnota doświadczeń łączy bohaterki sztuki oraz kobiety na widowni. Nieuchronne problemy w radosnej i ciepłej atmosferze spektaklu przestają być wstydliwe i okazują wcale nie takie straszne! CENA BILETÓW: 80 zł i 70 zł
Rozpoczęcie:17:00
KLIMAKTERIUM ... ...
KLIMAKTERIUM ... i już Data:15-09-2010 Grodzisk Mazowiecki
Znakomita komedia teatralna - tak dowcipnie, otwarcie, z dystansem i poczuciem humoru na własny temat o sprawach kobiet nikt jeszcze w Polsce nie mówił.
Cztery wspaniałe aktorki, cztery „tygrysice w menopauzie" opowiadają i śpiewają o trudnym okresie życia, który nie ominie żadnej z Pań. Wspólnota doświadczeń łączy bohaterki sztuki oraz kobiety na widowni. Nieuchronne problemy w radosnej i ciepłej atmosferze spektaklu przestają być wstydliwe i okazują wcale nie takie straszne! CENA BILETÓW: 80 zł i 70 zł
Rozpoczęcie:20:00
17-09-2010 Dwa Monologi teat...
Dwa Monologi teatru T-Art Data:17-09-2010 Milanówek
Dwa Monologi teatru T-Art pt. „Żeby nie wiem co! Dla mnie, dla domu...” z cyklu „Z przymrużeniem oka”.
Spotkanie z psychologiem „Jak wychowywać córki i nie zwariować”. Wstęp wolny! Miejsce: MCK, ul. Kościelna 3